Paulina pożyczyła ode mnie pieniądze, ponieważ zapomniała portfela z domu. Nie odmówiłam jej, ale nie spodziewałam się po niej czegoś takiego.

Żyję samotnie w niewielkiej miejscowości i jeszcze się dorabiam. Pracuję w mieście oddalonym 15 kilometrów od miejsca zamieszkania i jestem zmuszona dojeżdżać tam autobusem. Miałam już dość braku higieny wśród ludzi, darmowe przejazdy bezdomnych i ludzi głośno rozmawiających przez telefon całą drogę… Tak się złożyło, że do biura, gdzie pracowałam, przyjęli nową pracownicę, Paulinę. To dziewczyna mniej więcej w moim wieku, która dojeżdżała do pracy samochodem. Mógł być wart moją roczną wypłatę, a okazało się, że kupił jej go mąż z okazji obrony magistra.

Bardzo się do siebie zbliżyłyśmy – jesteśmy jedynymi młodymi kobietami w firmie i mamy sporo wspólnych tematów. Kiedy okazało się, że Paulina mieszka w tej samej miejscowości co ja, od razu zaproponowała wspólne dojazdy. Jeździłyśmy ze sobą jakeś trzy miesiące i zaczęłyśmy się zaprzyjaźniać, więc gdy Paulina zapomniała portfela i poprosiła mnie o pożyczenie 400 zł na fryzjera i kosmetyczkę, od razu to zrobiłam. Przez kolejny tydzień nie oddała mi pieniędzy, a po wypłacie upomniałam się o pożyczkę.

Paulina roześmiała się i stwierdziła, że już długo jeżdżę do pracy jej autem, a jeszcze nie dołożyłam się do paliwa, więc nie ma zamiaru oddawać mi pieniędzy. Powiedziałam, że może je sobie zatrzymać i już nigdy nie wsiadłam do jej samochodu. Miałam do niej żal, sama zaproponowała, że będzie mnie zabierać do pracy, poza tym i tak jeździła tą trasą, a już na pewno nie potrzebowała pieniędzy mając tak bogatego męża… nie to co ja. Wiedziała, że wynajmuję mieszkanie i nie stać mnie na zbędne wydatki. Potwierdza się stara zasada – tam gdzie są pieniądze, nie ma przyjaźni.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

9 − 6 =

Paulina pożyczyła ode mnie pieniądze, ponieważ zapomniała portfela z domu. Nie odmówiłam jej, ale nie spodziewałam się po niej czegoś takiego.