Po powrocie okazało się, że w naszym domu mieszka pasierbica mojej matki!

Cztery lata temu moja matka wyszła za mąż po raz drugi. Jej nowy mąż nie posiadał swojego mieszkania, więc nowożeńcy zamieszkali w małym domu należącym do niej.

Mój mąż i ja do niedawna mieszkaliśmy w mieszkaniu służbowym, które zostało mu przydzielone w ramach służby wojskowej. W końcu wzięliśmy kredyt hipoteczny i kupiliśmy wymarzony dom. Wydaliśmy krocie, żeby wyglądał tak, jak sobie to wymyśliliśmy. Opłacało się. Mamy piękny ogród, parking i plac zabaw. Wszystko na najwyższym poziomie. Pełen komfort. Trochę to trwało ale marzenie się spełniło.

Kiedy skończyliśmy remont i mąż dostał urlop, wyjechaliśmy, by odpocząć. Nie było nas ponad miesiąc.
Po powrocie okazało się, że w naszym domu mieszka pasierbica mojej matki! bez naszej zgody, bez żadnego powiadomienia nas, wpuściła do mojego domu obcą w sumie mi osobę. Byłam w szoku! Dla niej nie było w tym nic złego.
Kaśka, córka nowego męża matki, znalazła się w trudnej sytuacji, kiedy jej mąż postanowił wyrzucić ją, wraz z synem, na bruk. Kobieta nie miała się gdzie podziać, więc mama wpadła na pomysł, by ulokować ja w naszym pustym domu.

Nie dość tego, to dostałam jeszcze ochrzan, że jestem taka samolubna! Mieszkanie puste a mi nie żal bezdomnej kobiety!

Nasze nowo wyremontowane mieszkanko nie wyglądało już tak cudownie. Tapeta ponadrywana, szafki podrapane, na podłodze tłuste plamy.

Tomek, mój mąż, strasznie się zdenerwował. Dał Kaśce miesiąc na opuszczenie naszego domu. Według mnie był bardzo wielkoduszny, w końcu nic go z nią nie łączyło. Matka była oburzona.

– Wyrzucisz ją z dzieckiem? Jesteś egoistą! To pewnie dlatego jeszcze nie doczekaliście się potomka! Myślicie tylko o pieniądzach a nie o ludziach! – wyskoczyła z zarzutami mama.

– Skoro mamie tak jej żal, to weź ją proszę do siebie. – odparł na to mój mąż.- Jeżeli nie wyprowadzi się w terminie, będę zmuszony zawiadomić policję.

Nie rozumiem dlaczego moja mama uważa, że powinniśmy utrzymywać Kaśkę i jej dziecko. Kobieta nie ma pracy i nawet się za nią nie rozgląda. Skoro nie jest w stanie utrzymać się w mieście, powinna zamieszkać na wsi, z moją mamą i swoim ojcem. My nie czujemy się zobligowani, żeby zapewniać jej utrzymanie.

Nie mogę pojąć, jak moja mama mogła to zrobić. Mąż tłumaczy, żebym się tym nie przejmowała ale boli mnie, że dla mnie mama nigdy nie walczyła. Zawsze chce dogodzić innym, nigdy mnie.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście + sześć =

Po powrocie okazało się, że w naszym domu mieszka pasierbica mojej matki!