Po śmierci żony Marian postanowił poprosić teściową o pomoc, co okazało się dla niego fatalnym błędem.

Ostatnio w życiu Mariana pojawił się ogromny smutek – niedawno w tragicznych okolicznościach zginęła jego żona. Teściowa niesamowicie cierpiała z powodu straty swojej ukochanej córki, więc teść i jej syn tak naprawdę ciągle musieli przy niej być i pocieszać w tej tragicznej chwili. Marian musiał więc sam zająć się pogrzebem żony, bo tak naprawdę nie było nikogo, kto mógłby mu w tym pomóc. Swoje dwie córki – siedmioletnią Patrycję i pięcioletnią Dominikę – odwiózł do matki. Będąc sam w mieszkaniu nie mógł sobie znaleźć miejsca. Ciągle płakał i zupełnie nie mógł się uspokoić. Bardzo ciężko przychodziło mu pogodzenie się z tym, że jego ukochana nie żyje i będzie musiał nauczyć się żyć bez niej. Wiedział jednak, że nie może się poddać, bo ma dzieci, którymi musi się zająć, a także iść do pracy, aby mieć za co się utrzymać. Był przez to na pełnych obrotach od rana do wieczora. 

Pomagała mu tylko mama. Zabierała dzieci z przedszkola i szkoły. Ona jednak także wciąż pracowała, dlatego nie zawsze mogła pomóc synowi. Marian był zatem zmuszony zwrócić się o pomoc do swojej teściowej. Kobieta była bardzo szczęśliwa i następnego dnia przyjechała ze swoimi rzeczami do wnuków. Marian był tym zaskoczony. Teściowa wyjaśniła, że przecież mieszka daleko, więc nie ma sensu, żeby codziennie do mnie przyjeżdżać, lepiej będzie, jak trochę z nami pomieszka. Marianowi trochę się to nie podobało, ale nie miał wyboru, musiał się zgodzić. Życie z teściową było nieznośne. Po pierwsze, mówiła bardzo głośno. Wieczorami oglądała seriale, włączając dźwięk z pełną mocą. To sprawiało, że w domu był okropny hałas, który powodowały dodatkowo także dzieci. Całą noc teściowa chrapała tak, że Marian nie mógł nawet zasnąć, a rano wstawała z kurami i nie pozwalała nikomu spać.

Później teściowa zaczęła pokazywać swoje roszczenia wobec zięcia, zawsze jej się coś nie podobało: a to zięć mało gotuje, a to za mało zarabia, a to złe ciuchy kupuje wnuczkom. Mariana denerwowało to coraz bardziej. W dodatku teściowa interesowała się plotkami o każdym sąsiedzie, co było nie do zniesienia. A ostatnio widząc, jak szefowa podwiozła zięcia późnym wieczorem pdo rząd zrobiła awanturę, bo na pewno zięć ma z nią romans! Marian próbował wyjaśnić jej całą sytuację, ale to było na marne. Jego cierpliwość się skończyła i wygarął teściowej wszystko prosto w twarz. Wybuchnął wściekłością, spakował swoje rzeczy i odjechał. W domu znów zapanowała cisza i spokój.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć + 20 =

Po śmierci żony Marian postanowił poprosić teściową o pomoc, co okazało się dla niego fatalnym błędem.