– Przyjeżdżamy do ciebie w odwiedziny! Jesteś w domu, więc nie będziemy Ci przeszkadzać!
Razem z mężem zaczęliśmy pracować zdalnie ze względu na ostatnie wydarzenia. Oboje jesteśmy programistami, więc zmiana formatu pracy jest dla nas tylko dobra. Nasze dzieci też uczą się teraz zdalnie. Jesteśmy więc w domu przez cały dzień.
Jesteśmy już przyzwyczajeni do nowego sposobu życia i dostosowaliśmy się. Czasami denerwujące jest to, że wszystko jest na kupie, ale na razie nie ma innego wyjścia.
Wczoraj zadzwoniła do mnie siostra i powiedziała, że przyjeżdżają do nas w odwiedziny. Na cały dzień! Nudzi się w domu z dzieckiem, więc postanowili zostać u nas. Jej syn ma dopiero trzy lata. Chłopak jest nieposłuszny i niegrzeczny. Dlatego odmówiłam jej i wyjaśniłam, że nie jesteśmy gotowi na gości. My pracujemy, a dzieci się uczą. Naprawdę nie mamy obecnie możliwości ugoszczenia kogoś w domu. Nie jest problemem spotkać się i wyjść, ale zostać u nas na cały tydzień to już za dużo.
– Dlaczego? Jesteś w domu cały dzień! Dlaczego mamy ci przeszkadzać? – Miała do mnie pretensje.
– Nie zostajemy w domu bez powodu! – mówiłam.
– Możesz wziąć dzień wolnego, to nic wielkiego. To tyko jeden dzień.
– Przykro mi, ale mamy bardzo wymagającą pracę, więc urlop nie jest w naszych planach.
Siostra była urażona. Rozłączyła się i zadzwoniła do wszystkich naszych bliskich żeby się na nas poskarżyć. Mamy na prawdę wymagającą pracę, a pracowanie z domu nie jest wcale takie łatwe. Co chwile rozpraszamy siebie na wzajem, rozpraszają nas dzieci, a my ich w nauce. Jeszcze nie nauczyliśmy się do końca odnajdować się w tej sytuacji, więc co dopiero mówić o gościach w domu.
Jak wytłumaczyć komuś, że praca zdalna jest poważna i odpowiedzialna? Nie leżę na kanapie cały dzień. I nie obchodzi mnie to, że ktoś ma do mnie o coś pretensje, bo jestem pewna, że mam rację i postąpiłam słusznie! A gości zapraszam do nas w weekendy, a nie w środku tygodnia.
