Zbliżały się moje 20 urodziny.
Pewnego dnia siedziałyśmy z mamą w kuchni, piłyśmy kawę i planowałyśmy moje przyjęcie urodzinowe. Dyskutowałyśmy nad tym o jakim smaku powinien być tort, gdy do kuchni weszła babcia. Usiadła na krześle i postawiła na stole tekturowe pudełko. Od razu widać, że nie było nowe, więc zaciekawiona spojrzałam na babcię. Babcia czułe pogłaskała wierzch tego pudełka i powiedziała:
– Zosiu chciałabym ci coś dać, to nie będzie nic nowego, ale dla mnie ma ogromną wartość. Te rzeczy przypominają mi najszczęśliwsze chwile w moim życiu.
To mówiąc babcia otworzyła pudełko i wyjęła z niego malutkie pudełko i buty. Ale to nie były zwykle buty, próżno szukać takich teraz w sklepie. Kremowe, wykonane z mięciutkiej, delikatnej skórki.
– Zosiu są teraz twoje, noś je i bądź tak szczęśliwa, jak ja byłam, gdy je nosiłam – dodała.
Delikatnie wzięłam od babci buty i założyłam je na nogi. Pasowały idealnie i wyglądały tak pięknie na nogach. Czułam się jak Kopciuszek, któremu wróżka podarowała piękne balowe buciki.
– To jeszcze nie wszystko moja droga, tutaj masz jeszcze jeden prezent ode mnie- i podała mi maleńkie pudełko.
Otworzyłam je, w środku na czarnym aksamicie leżały złote kolczyki, że szmaragdami.
– Babciu twoje prezenty są cudowne, ale czy jesteś pewna, że chcesz je oddać? – zapytałam.
– Tak, dziecinko jestem pewna, zbyt długo leżały zamknięte. Niech teraz tobie służą.
Mama popatrzyła na prezenty od babci i powiedziała:
– Takie piękne rzeczy to tylko na wielkie okazje trzeba trzymać. Na wieczorne wyjścia do teatru, opery. Te rzeczy są zbyt eleganckie, by nosić je w dzień, to są rzeczy na wieczorne wyjścia.
– I tu się mylisz – babcia surowo popatrzyła na mamę.
– Zosiu, noś je, kiedy chcesz, w blasku słońca, w świetle księżyca, kiedy zechcesz, to twój wybór. Niczego nie odkładaj na później, bo życie tak szybko mija.
Babcia miła rację, nie ma co odkładać szczęścia i radości na później, jej prezenty towarzyszyły mi całą młodość i za każdym razem, gdy je zakładałam dostarczały mi mnóstwo wzruszeń.
Dzisiaj patrzę na te kolczyki – moje pierwsze w życiu i myślę, że już wkrótce przekażę je mojej wnuczce, a wraz z kolczykami przekażę jej radę, którą kiedyś ja otrzymałam od swojej babci, która mówiła
– Nie odkładaj szczęścia na później. Żyj tu i teraz, czas tak szybko mija.
Prezent, który otrzymałam od babci także przekażę swojej wnuczce.
