Przyjaciółka wynajęła moje mieszkanie

Mieszkanie z rodzicami i wypożyczenie własnego mieszkania?

– Pakuj się szybko! Nie możemy dłużej tutaj mieszkać! -powiedziała Aneta i zaczęła się pakować.

– Dokąd? Gdzie się niby wyprowadzamy? – zdziwił się mąż, gdy przekroczył próg.

-Sąsiadka dzwoniła do mnie, że w naszym mieszkaniu mieszkają lokatorzy. Powiedziała, że od kilku dni ktoś obcy się tam kręci. Wcześniej nic nie zauważyła.

-Jak to?

– Nie wiem, dzwonię do Hanki i nie obiera!

-Może da się to jakoś wyjaśnić? Może ktoś ich odwiedził. Przecież pozwoliłaś się zatrzymać swojej przyjaciółce u nas dopóki nie znajdą czegoś sensownego, myślisz że okłamałaby cię wynajmując nasze mieszkanie?

– Pozwoliłam, aby to się wymknęło spod kontroli. Kto normalny ,,pożycza” swoje mieszkanie, a sam wyprowadza się do rodziców? Dlaczego my się na to zgodziliśmy?

– Tak, nie mogę uwierzyć, jaki byłem głupi! To był problem Hanki i jej męża, daliśmy się wkręcić!

Aneta i jej mąż przez chwilę przygarnęli swoich bliskich. A raczej powiedzieli jej, że sprzedali swoje mieszkanie, więc potrzebują gdzieś się zatrzymać, dopóki nie będą mogli kupić czegoś na jego miejsce. Kobieta nie miała pojęcia, jaki zdradziecki plan obmyśliła jej rzekoma przyjaciółka i jej mąż.

Wprowadzili się oni do mieszkania jej rodziców, a mieszkanie Anety wynajmowali! Postanowili się wzbogacić, wykorzystując życzliwość przyjaciół.

Aneta zaczęła się szybko pakować, żeby zastać ich w domu. Nie wiedziała tylko, jak zareagować. Kiedy dojechali do mieszkania nie chciała się awanturować.
Nie sądziła, że można zrobić coś takiego bliskiej osobie.

– Tak, podjęliśmy ten krok, bo potrzebujemy pieniędzy! Musimy dokonać remontu, kupić samochód… Gdybyśmy powiedzieli ci prawdę, nie zgodziłbyś się na takie przedsięwzięcie – Hanka zaczęła robić wymówki.

– Rozumiem. Postanowiłeś wykorzystać moją dobroć…

– Przepraszam. Zaraz zadzwonimy do lokatorów, bo to mój brat z dziewczyną. Dlatego też mamy klucze. A może pozwolisz nam zostać trochę dłużej?

Aneta w milczeniu wskazała na drzwi. Nie wiedziała jak zareagować na słowa… Jej przyjaźń z Hanką dobiegła końca. Zwróciła jej też pieniądze z wynajmu.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 + pięć =

Przyjaciółka wynajęła moje mieszkanie