Laura od pół roku chodzi na siłownię i powoli zaczyna dostrzegać pozytywne efekty. Robi to tylko dla siebie, choć punktem zapalnym do działania była pewna nieprzyjemna sytuacja z niedawnej przeszłości. Dziewczyna spotykała się z Konradem przez prawie rok i pod koniec ich związku zastanawiała się czemu nie przedstawił jej jeszcze swoim rodzicom ani znajomym, ale długo nie odważyła się go o to pytać. Przez cały czas trwania ich związku spotykali się jedynie w weekendy w mieszkaniu Konrada, nigdy nie wyszli nawet do kina czy restauracji. Chłopak zawsze wybierał jakiś film w telewizji lub Internecie i zamawiał jedzenie na wynos.
Konrad miał również dziwne nawyki, lubił się droczyć z Laurą i stroił sobie z niej żarty, sugerując, że jest jego kluseczką albo pączusiem. Często też narzekał na jej styl ubierania się, ale wszystko zawsze obracał w żart, nigdy nic nie mówił wprost. Pewnego dnia Laura miała dość takiego traktowania i zapytała go dlaczego jeszcze nie poznała jego rodziców ani żadnego znajomego. Chłopak zrobił poważną minę i prosto z mostu rzucił: „Laura, jak ja mam cię gdzieś ze sobą zabrać i pokazać bliskim? Znacznie odbiegasz od wszelkich standardów, za dużo ważysz w porównaniu z dziewczynami moich znajomych, przecież źle być się czuła w ich towarzystwie. Kocham cię i na pewno kiedyś poznasz moich rodziców, nawet chciałbym ci się oświadczyć, ale musisz schudnąć”.
Laura zamarła, a potem wyszła do łazienki, by chłopak nie widział jej łez. Nikt nigdy wcześniej nie powiedział jej, że jest gruba i to jeszcze w tak podły sposób, porównując ją do nieludzko szczupłych kobiet, a ona ważyła zaledwie 76 kilogramów przy wzroście 170 centymetrów, więc nie miała nawet lekkiej nadwagi. Konrad zapukał do drzwi łazienki i usłyszał, że jego dziewczyna płacze. Chciał załagodzić sytuację i powiedział do niej, żeby dała już spokój i przestała płakać, a potem dodał, że przez kilka miesięcy będą musieli jeszcze spotykać się w tajemnicy przed wszystkimi. Ten facet zupełnie nie miał w sobie empatii, Laura zadała mu jeszcze jedno pytanie: „Skoro jestem taka nieodpowiednia, to po co marnujesz na mnie czas?”, a od odpowiedział, że dobrze się z nią czuje i ma nadzieję, że weźmie się za siebie i będę mogli wkrótce się zaręczyć. Dziewczyna otworzyła drzwi łazienki, wzięła swoje rzeczy i mimo ogromnego uczucia do Konrada, więcej się do niego nie odezwała. Postanowiła, że będzie mieć do siebie więcej szacunku i nie będzie się zadawała z tak pustymi mężczyznami.
