Spiskował z moją siostrą, bo bał się porozmawiać ze mną sam.

Kilka tygodni temu niespodziewanie zadzwoniła do mnie siostra. Postanowiła nas odwiedzić, jak powiedziała: „stęskniła się za siostrzenicą i chce ją jak najszybciej zobaczyć”. To fakt, ostatni raz widziałyśmy się w ciągu półtora roku może ze trzy razy, kiedy odwiedziła nas w szpitalu po porodzie i podczas świąt. Zdziwiło mnie jej zachowanie, zwykle nie miała czasu nawet na rozmowę przez telefon, bo była pochłonięta budowaniem swojej zawodowej przyszłości. Dzieci również nigdy za specjalnie nie wzbudzały jej zainteresowania.

Może coś ją zmieniło?

Umówiłyśmy na wizytę w najbliższy weekend. Co prawda, miałam już plany na sobotni wieczór. Postanowiłam jednak odwołać spotkanie z przyjaciółką na rzecz spotkania z wiecznie zajętą Agatą.

Agata i ja to dwa różne światy. Ja wzięłam ślub w wieku 24 lat i urodziłam córkę niecałe 2 lata później. 3 lata młodsza siostra nie wyobraża sobie być na moim miejscu, czego nigdy nie ukrywała. Woli robić karierę, praca to jej żywioł.

Nie można powiedzieć o niej niczego złego, to dobra osoba, ale jest raczej zwolenniczką wolnego życia niż rodzinnej sielanki. Samodzielnie zapracowała na mieszkanie, samochód nie przyjmując pomocy od rodziców, zawsze żyła po swojemu.

Okazją do rozmowy i spotkania były najczęściej uroczystości rodzinne, pierwszy raz postanowiła odwiedzić mnie bez większej okazji.

Naszą mamę drażni fakt, że Agata nie szuka partnera na stałe. Każda jej relacji kończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Mama zwyczajnie się o nią pragnęła, aby jej córka wreszcie spotkała kogoś odpowiedniego dla siebie i była szczęśliwa. Chodziło również o wnuki, ale gdy już została babcią dzięki mnie i mojemu mężowi, trochę się uspokoiła.

Agata wpadła w moje drzwi, niczym huragan, z progu krzycząc o kawę z expresu. Ze sobą miała dwa kartony prezentów dla małej-ubrania, pieluchy i zabawki. Zaczęłam się zastanawiać, gdzie to wszystko upchnę, nie zdążyłam jednak dokończyć rozmyślań. Siostra oznajmiła mi, że ma ważną sprawę. Córka akurat była w trakcie drzemki, usiadłam po przeciwnej stronie stołu i czekałam, aż mi wyjaśni co to za sprawa. „Możesz się obrazić, ale lepiej, byś to usłyszała od kogoś, kto Cię kocha, zanim będziesz wytykana palcami. Coś Ty ze sobą zrobiła!”.

„O co jej chodzi?”-pomyślałam.

Zaczęła od tego, że choć nie ma dzieci, wyobraża sobie, co teraz przechodzę. „Przy małym dziecku na pewno ciężko znaleźć czas na przyjemności. Nie uważasz, że przesadziłaś? Kiedy ostatni raz założyłaś biustonosz?” Podała mi przykłady gwiazd, które od razu po porodzie wyglądają dużo lepiej. Mówi: „Spójrz na taką żonę Lewego. Ona też ma dzieci, ale nie pozwoliła sobie na taką rozpustę, może pójdziesz na siłownie? Ja chodzę na fitness trzy razy w tygodniu, jestem prawie w Twoim wieku i wcale tego nie widać.” Rzeczywiście, nie schudłam zbyt wiele po porodzie, ale nie uważałam tego za tak wielki problem. Dodała na koniec: „Pomyśl, dziewczyno. Twój mąż pewnie już rozgląda się za innymi, bo jego żona o sobie zapomniała.”

Nie chciałam dłużej jej słuchać. Nie mogłam uwierzyć w to, co usłyszałam od własnej siostry. Uderzyło mnie to, w końcu w ciąży ciało kobiety przechodzi duże zmiany. Czy aż tak źle wyglądam? Uspokoiłam małą, lecz nie miałam ochoty prowadzić dalej tej rozmowy i zostałam przez chwile w pokoju córki, by się uspokoić.

„Nie ma pojęcia, jak to jest być matką! Jak może mnie tak łatwo oceniać?” Cały czas byłam nakręcona, słowa Agaty kłębiły się w mojej głowie i wybrzmiewały w niej niczym echo.

Postanowiłam powiedzieć o tym mężowi.

Gdy mąż odniósł się do moje opowieści, byłam w jeszcze większym szoku. To on poprosił moją Agatę o pomoc. Spiskował z nią, bo bał się powiedzieć mi prawdy sam. Przyznał, że zbierał się, by obgadać ten temat ze mną, ale nie wiedział, jak zrobić to na tyle delikatnie, bym nie poczuła się urażona. Zrobiło mu się głupio, a mnie zalało rozczarowanie i poczucie smutku. Sto razy bardziej wolałabym, żeby nie ona a mój mąż o tym ze mną porozmawiał. W końcu Agata jest zgrabna i daleko odbiegam od niej formą i wyglądem. Zawsze tak było! Czyżby już zapomniał, że nigdy nie byłam supermodelką i teraz zaczyna oglądać się za innymi kobietami?

Przez cały dzień próbowałam na spokojnie poskładać myśli i na zimno zastanowić się nad słowami siostry i męża. Trochę racja, zapomniałam o sobie, ale kiedy mam mieć czas na inne rzeczy, gdy każdy dzień wypełnia opieka nad córką i obowiązki. Sławne mamy faktycznie są bardziej zadbane, wysportowane i lepiej sobie radzą z codziennością. Jednak one zazwyczaj mają obok ludzi, którzy odciążają od gotowania, sprzątania i opieki nad dziećmi, kiedy te idą na zabiegi siłownie. A może wystarczy raz na jakiś czas zostawić małą z mamą, by poświecić czas tylko sobie?

Poczułam się potraktowana za ostro przez siostrę, która nie miała pojęcia o macierzyństwie.

A mąż? Mógł zdobyć się na odwagę, byłam nim zawiedziona. „Mimo wszystko, może to dobry czas na zmiany.”-pomyślałam.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć − cztery =

Spiskował z moją siostrą, bo bał się porozmawiać ze mną sam.