Sylwia uwierzyła, że jako grubsza kobieta, nie zasługuje na miłość. Los miał dla niej jednak pewną niespodziankę.

Sylwia już jako dziecko miała problemy z wagą i była obiektem kpin rówieśników. Odbiło się to na jej pewności siebie i powodowało, że tyła jeszcze bardziej. Pod koniec szkoły średniej poznała Dominikę, piękną dziewczynę, która niedawno przeprowadziła się do ich miasta. Sylwia stopniowo zaprzyjaźniła się z nową koleżanką i zaczęła wychodzić z nią po szkole, by razem spędzać czas. Dominika chciała pomóc przyjaciółce znaleźć chłopaka, ale nie było odpowiedniego kandydata.

Podczas jednego z ich spacerów dziewczyny miały pewien incydent – ich kolega ze szkoły biegł przez park ze swoim psem i zwierzę zaczęło skakać na obie koleżanki, brudząc ich ubranie. Chłopakowi zrobiło się głupio, że nie upilnował psa i przeprosił za to, a potem zaproponował, że zabierze je w ramach zadośćuczynienia do kina w najbliższą sobotę. Sylwia była zakłopotana, Wiktor od dawna jej się podobał, ale wstydziła się to w jakikolwiek sposób okazać. Nie wierzyła w szczerość jego zaproszenia i postanowiła udawać chorobę, by nie czuć się skompromitowana. Przecież Wiktor na pewno nie mógł lubić kogoś takiego jak ona.

W sobotni ranek Sylwia zadzwoniła do Dominiki, by zapytać jak przebiegło spotkanie z Wiktorem i dowiedziała się, że chłopak o nią pytał. Po rozmowie Sylwia rozpłakała się, wciąż nie mogąc uwierzyć, że Wiktor miał szczere intencje zapraszając ją do kina. Wiedziała, że osoba z nadwagą nie mogłaby być w kręgu zainteresowań kogoś tak przystojnego jak on. Przed południem ktoś zapukał do drzwi mieszkania, a po chwili mama dziewczyny zawołała ją, twierdząc, że ma gościa. To był Wiktor, który przyniósł jej świeże maliny i słoik soku z tych owoców, który według jego mamy był najlepszy na przeziębienie. Widząc czerwone oczy koleżanki i podrażniony nos, uśmiechnął się i powiedział, żeby natychmiast napiła się herbaty z sokiem, a potem przeprosił, że przeszkodził i wyszedł.

W kolejnym tygodniu w szkole Sylwia widziała jak Wiktor kręci się obok Dominiki i była pewna, że po spotkaniu w kinie zaczęli być razem, ale nie dopytywała o to przyjaciółki. Później przyszły matury i trzeba było się więcej uczyć, więc dziewczyny spędzały ze sobą mniej czasu. Po ostatnim egzaminie Wiktor zaprosił Sylwię na pizzę, a ona zareagowała złością i poprosiła, żeby się z niej nie nabijał, bo już jej się to znudziło, że wciąż ktoś wytyka jej wagę. Wtedy chłopak zrobił coś, co ją zaskoczyło.

Wiktor zarzekał się, że nie ma nic złego na myśli i powiedział, że dziewczyna podoba mu się od dawna, ale dopiero teraz zebrał się na odwagę. Sylwia zgodziła się iść z nim na spacer i na coś do jedzenia, a potem zaczęli się regularnie spotykać. Wybrali razem studia i w końcu założyli rodzinę. Dziewczyna jest szczęśliwa, nigdy nawet nie myślała, że ktoś taki jak Wiktor zwróci na nią uwagę. Jak widać nadwaga nie jest przeszkodą na drodze do szczęścia miłości.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × 3 =

Sylwia uwierzyła, że jako grubsza kobieta, nie zasługuje na miłość. Los miał dla niej jednak pewną niespodziankę.