Syn obraża się, że nie możemy kupować mu drogich ubrań

Mój syn ma 18 lat. Po szkole wyjechał na studia do sąsiedniego województwa. Mieszka w akademiku, ale za studia trzeba płacić, ponieważ nie dostał się na studia dzienne.
Płacenie czesnego za studia syna oraz dawanie mu na życie jest dla nas bardzo kosztowne, ponieważ mamy jeszcze młodsze dzieci. Syn w dodatku obraża się na nas, bo nie dajemy mu pieniędzy na drogie ubrania. W dodatku przez nas nie może codziennie chodzić do kawiarni i na imprezy do klubów.
– Skoro mało Ci pieniędzy, to znajdź sobie pracę! – jakoś już nie wytrzymałam.
Znalezienie pracy dla studenta nie jest teraz trudne, trzeba tylko chcieć. Syn natychmiast zamilczał. Znalazł jakąś pracę w niepełnym wymiarze godzin, ale problemy się nie skończyły. Teraz oskarża nas, że nie zdał sesji, a to przez to, że kazaliśmy mu iść do pracy i nie miał czasu, by przygotować się do egzaminów. Nie może jednocześnie się uczyć i zarabiać pieniędzy.
– Wyślijcie mi pieniądze, a poprawię egzaminy – powiedział.
– Nie mamy pieniędzy. Nie zdasz egzaminów, to będziesz miał poprawki. A jak Cię wyrzucą ze studiów, to pójdziesz do pracy – odpowiedziałam.
Kogo my wychowaliśmy? Jakiegoś chama i prostaka! Ciągle się nad nim litowaliśmy, rozpieszczaliśmy go, nie zmuszaliśmy go do niczego i ot, wychowaliśmy egoistę, który jest przyzwyczajony do życia na koszt rodziców. I co teraz zrobić?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście + 16 =

Syn obraża się, że nie możemy kupować mu drogich ubrań