Najwyraźniej możemy liczyć tylko na siebie i nie możemy korzystać z pomocy teściowej, ponieważ jej “pomoc” jest dla nas zbyt droga. Zażądała od nas takiego prezentu, na który nie możemy sobie pozwolić, bowiem chce dostać bardzo drogiego robota sprzątającego.
Teściowa czasami zabiera dzieci na weekend, jednak z żoną ją o to nie prosimy i to wyłącznie jej inicjatywa. My oczywiście cieszymy się, że mamy okazję pobyć trochę tylko we dwoje, więc chętnie przyjmujemy jej pomoc.
Mamy troje małych dzieci, więc takie wspólne weekendy są dla nas jak wybawienie. W dowód wdzięczności kupujemy treściowej drobne upominki. Nie chce brać od nas pieniędzy, więc staramy się jej odwdzięczyć w inny sposób. Niestety, teściowa ostatnio zmieniła “zasady” płatności. za swoje „usługi”.
Niedawno zepsuła jej się kuchenka mikrofalowa, więc z żoną uznaliśmy, że za pieniądze z oszczędności kupimy jej nową. Kiedy jednak ogłosiliśmy jej swoje zamiary, nie była z tego zadowolona.
– Kuchenkę mikrofalową to ja sama mogę sobie kupić! Lepiej kupcie mi robota sprzątającego. Już mam od dawna upatrzony taki jeden, konkretny model. Mopuje nawet podłogi! To będzie prawdziwy prezent!
Kiedy teściowa powiedziała, ile kosztuje, to o mało nie pospadaliśmy z krzeseł. Ten robot kosztuje bowiem 5 tysięcy złotych! Nie mamy nawet takich pieniędzy!
– Mamo, po co Ci taki drogi odkurzacz? Nie stać nas na taki luksus. Może wybierzesz coś tańszego? – odpowiedziała żona na roszczenia teściowej.
– To ja opiekuję się Waszymi dziećmi, a Wy mi odkurzacza żałujecie! Niewdzięcznicy! Myślisz, że staruszce łatwo jest poradzić sobie z trójką żywych dzieciaków? Wy sobie możecie odpocząc i zrobić coś dla siebie, a ja cierpię. Kto Wam pomoże, jeśli nie ja? W podziękowaniu kupcie mi więc ten odkurzacz!
– Mamo, ale to jest za drogie! Poza tym nie zmuszamy Cię do siedzenia z wnukami, sama wyrażasz zwykle chęć zabrania ich do siebie na weekend.
Ogólnie rzecz biorąc, nie udało się dojść do żadnego kompromisu, bowiem tesciowa wciąż żąda tego robota sprzątającego. Taniej będzie nam znaleźć nianię niż spełnić kaprysy teściowej. Teraz prosi o sprzęt za 5 tysiecy, a potem co, zażąda samochodu na prezent? Niedoczekanie!

