Moja przyjaciółka nie dba o to, żeby Święta Bożego Narodzenia były czymś wyjątkowym.
Mam na imię Marta. W naszej rodzinie mamy taką tradycję: zawsze obchodzimy Święta w gronie najbliższych nam osób. W czasie świąt noworocznych nie chodzimy do kawiarni, czy restauracji. Jest to dla nas magiczny i rodzinny czas.
Zawsze przed Bożym Narodzeniem ubieramy choinkę. Zazwyczaj jest to sztuczna choinka, bo na żywą szkoda mi czasu. Dekoruję choinkę lampkami i bąbkami. Dekoruję nie tylko choinkę, ale całe nasze mieszkanie.
A stół przykrywam specjalnym świątecznym obrusem. Proszę wszystkich o ładne ubranie się. Następnie nakrywam stół i czekamy na gości, którzy również przychodzą do nas bardzo ładni i wystrojeni.
Dla mnie Boże Narodzenie jest szczególnym świętem. Zawsze kupujemy sobie wszystkim prezenty. Otwieramy je po zjedzeniu wszystkich 12 potraw.
Na Święta zawsze kupuję sobie nową sukienkę, robię sobie fryzurę, mocniejszy niż zawsze makijaż. Zawsze o osiemnastej klękamy do modlitwy, dzielimy się opłatkiem i siadamy do stołu, śpiewając kolędy. a o dwudziestej czwartej wszyscy idziemy na pasterkę.
Być może dla wielu ludzi może się to wydawać nienormalne: że robię to wszystko: mówią, że marnuję pieniądze na różne bzdury. Ale ja się z tym nie zgadzam. Uwielbiam ten klimat i atmosferę. Wprowadza mnie to w świetny nastrój.
Ostatnio z moją przyjaciółką rozmawiałyśmy o Świętach I okazuje się, że ona i jej rodzina obchodzą święta zupełnie inaczej.
Zawsze robią te same sałatki. Na stole postawili małą sztuczną choinkę.
Moja koleżanka nie przygotowuje się do świąt w żaden sposób. Do stołu siada w starym szlafroku i bez makijażu! Jej teściowa, mąż i dzieci też są ubrane swobodnie.
Nie rozumiem: dlaczego? Dlaczego nie tworzy w swoim domu specjalnej świątecznej atmosfery? A ona mnie nie rozumie: dlaczego poświęcam tyle czasu, wysiłku i pieniędzy na to, żeby Boże Narodzenie było prawdziwym świętem.
W jaki sposób spędzasz święta? Czy dekorujesz swoje mieszkanie? Czy myślisz o specjalnym jedzeniu? Czy zwracasz uwagę na to, jak wyglądasz Ty i Twoja rodzina? A może uważasz to wszystko za zbędne i zupełnie niepotrzebne?
