Umówili się na wieczór i teraz zastanawiał się czy dobrze zrobił. Żona na pewno będzie na niego czekała, żeby odciążył ją przy zabawie z synkiem.

Tego dnia Michał był bardzo milczący. Ostatnio zdał sobie sprawę, że nie jest szczęśliwy w swoim małżeństwie. Kiedy Sylwia zgodziła się zostać jego żoną, był bardzo szczęśliwy. Podobnie, gdy na świat przyszedł jego syn. Mężczyznę rozpierała duma z tego, że ma taką rodzinę, jednak z czasem wszystko się zmieniło. Sylwia będąc w ciąży sporo przytyła i niestety po narodzinach dziecka niewiele schudła. Przestała o siebie dbać, cały dzień chodziła w szlafroku albo powyciąganych dresach. Nie farbowała włosów i nie robiła paznokci. Przez to wszystko Michał przestał czuć pociąg do żony. Ponadto syn ciągle nie pozwalał się wyspać. Albo ma kolkę, albo wyrzynają mu się zęby. Michał chciałby wrócić do domu, w którym zadbana żona uśmiecha się do niego i ma dla niego czas, a w nocy panuje cisza.

Wczorajszego dnia Michał spotkał niespodziewanie Agnieszkę, swoją wieloletnią miłość. Wyglądała świetnie: piękna fryzura, dobre ubranie, znakomita figura. Piękna, jak kiedyś, nic się nie zmieniła w ciągu tych siedmiu lat, w których się nie widzieli. Chwilę porozmawiali i Michał zaproponował jej spotkanie. Umówili się na wieczór i teraz zastanawiał się czy dobrze zrobił. Żona na pewno będzie na niego czekała, żeby odciążył ją przy zabawie z synkiem.

Wieczorem Agnieszka czekała na niego w kawiarni. Miała co do niego swoje plany. Widziała, jak wczoraj na nią patrzył. Żałowała, że kiedyś doprowadziła do tego, że go straciła. Po zerwaniu z Michałem nie znalazła nikogo, z kim chciałaby spędzić życie. Nigdy nie wyszła za mąż. Planowała zrobić wszystko aby odzyskać Michała. Michał przyszedł spóźniony. Miał wyrzuty sumienia i do ostatniej chwili wahał się z przyjściem. Rozmawiali dosyć długo, mężczyzna wypytywał o jej życie, nie mówiąc za wiele o swoim. Agnieszka była swobodna i rozmowna a na koniec niespodziewanie zrobiła im wspólną fotkę, niby na pamiątkę. W końcu wyszli z kawiarni, Michał odprowadził dziewczynę do domu, nie wszedł do jej domu i nie odpowiedział na jej pytanie o ponowne spotkanie.

Sylwia czuła niepokój. Jej mąż już dawno powinien wrócić do domu. Nie zadzwoniła jednak do niego, nie chciała mu zawracać głowy. Widocznie miał więcej pracy. Około dziesiątej wieczorem na jej telefon przyszła wiadomość. Kiedy Sylwia ją otworzyła – zamarła. Wiadomość zawierała zdjęcie jej męża siedzącego obok uśmiechniętej dziewczyny i podpis: “wkrótce będzie mój”. Szymon spał, więc Sylwia miała czas, by zamyślić się nad tym co zobaczyła. Nie wiedziała co ma zrobić, jak żyć. Wkrótce wrócił do domu Michał i oczywiście skłamał, gdy go spytała dlaczego się spóźnił. A ona nie wspomniała mu o otrzymanej wiadomości.

Gdy następnego dnia Michał wyszedł do pracy, Sylwia spakowała rzeczy Szymka i pojechała do swojej mamy. Tam dała upust swojej rozpaczy wyrzucając z siebie cały żal i morze łez. Prosiła matkę o radę i zastanawiała się nad wyprowadzką z domu do matki. Słowa matki nie były tym, czego od niej oczekiwała.

– Córcia, spójrz na siebie, zobacz do czego doprowadziłaś. Przy tej dziewczynie z fotografii wyglądasz okropnie. Weź się w garść, zadbaj o siebie. Zacznij zwracać większą uwagę na męża, bo od narodzin Szymona nie masz wcale dla Michała czasu. A mężczyźni już tacy są. Czego nie ma w domu, tego szuka poza nim. Walcz o swojego męża.

A Wy, jak uważacie, matka Sylwi ma rację?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć + 13 =

Umówili się na wieczór i teraz zastanawiał się czy dobrze zrobił. Żona na pewno będzie na niego czekała, żeby odciążył ją przy zabawie z synkiem.