Urodziłam się pechowo, bo w latach siedemdziesiątych. Wytłumaczę Wam, dlaczego tak uważam

Przez wiele, wiele lat moja mama odkładała z każdej swojej wypłaty pieniądze na książeczkę oszczędnościową. Mówiła, że zbiera na mój ślub i odłożyła sporo, jak na owe czasy – 30 tysięcy starych złotych. Za takie pieniądze na spokojnie można było zorganizować ładną uroczystość ślubną. 

Niestety potem jak grzmot z jasnego nieba społeczeństwo polskie dosięgnęła denominacja. Nie miałam więc hucznego ślubu, a jedynie skromne przyjęcie na kilka osób w mieszkaniu rodziców po przysiędze złożonej w Urzędzie Stanu Cywilnego. Tłumaczyłam sobie, że jakoś trzeba to przeżyć – “takie czasy”. Mimo ciężkiej pracy nie zdołaliśmy odłożyć wielu pieniędzy. Kiedy chcieliśmy oddać dziecko do prywatnego żłobka, aby mogła wrócić do pracy na pełen etat to okazało się, że wystarczyło nam na opłacenie tylko jednego miesiąca. Teraz, gdy widzę reklamę jakiegokolwiek banku, zaczynam się denerwować, gdy na ekranie widać jednego z przedstawiciela tej placówki, z dumą opowiadającego o jej historii, która sięga aż 1800 roku.  

Czy pamiętacie okres, gdy zaczęła się prywatyzacja zakładów państwowych, a wszyscy sprzedawali wszystko, co tylko się dało? Wtedy nie potrafiłam tego zrozumieć, a potem sama sprzedałam kilka rzeczy i za pieniądze ze sprzedaży kupiłam cienki płaszcz przeciwdeszczowy wykonany z syntetyków.

Kiedy ledwo zdołaliśmy stanąć na nogi, to pojawiały się kolejne problemy, ale mimo tego udało się nam przetrwać wszystko, nawet bandytyzm panujący w latach 90-tych. Bywało, że przez wiele miesięcy nie widzieliśmy swojego wynagrodzenia na oczy, ale na szczęście pomagali nam rodzice, którzy w jakiś sposób potrafili wykarmić siebie i nas za ich marną emeryturę. Pamiętam to wszystko dokładnie tak, jakby to było wczoraj.

Bardzo wielu moich rówieśników nie było w stanie przetrwać lat 90 – tych. Wtedy z zagranicy wraz z modnymi ubraniami czy płytami z muzyką napływały także inne rzeczy, które były bardziej obrzydliwe, niż przydatne. Wielu sięgało po narkotyki, inni wozili się z przestępcami i tak, żyło się im cudownie, ale potem nierzadko musieli za ten luksus zapłacić życiem, szczególnie, kiedy byli już niepotrzebni. 

W tamtym okresie przyrost naturalny naprawdę był niski – po prostu ludzie bali się, że nie będą mieli za co utrzymać swoich dzieci. Wtedy nie było takiej pomocy finansowej ze strony państwa za urodzenie dziecka, jak teraz. Wszystkie świadczenia dla rodzin to były jakieś marne grosze, więc trzeba było radzić sobie samemu. Nawet podręczniki do szkoły córka kupowała sobie sama, za odłożone pieniądze. Nie wspominając już o tym, że ciągle wszystko oddawaliśmy do naprawy, czy to ciuchy, buty, czy meble.

W 2012 udało mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy, dlatego postanowiłam zrobić gruntowny remont w domu, który dostałam po rodzicach, a który popadał coraz bardziej w ruinę. Dzięki temu, że mąż pracował trochę w Anglii mieliśmy funty i tak też zapłaciliśmy ekipie remontowej, która przedstawiła nam kosztorys, zabrała pieniądze i rozpoczęła pracę. Tydzień później kurs walut zmienił się tak, że za te pieniądze moglibyśmy wybudować nowy dom, ale niestety było już za późno.

Kiedy ogłoszono zmianę wieku emerytalnego, byłam już po pierwszym zawale serca. Było mi tak ciężko, ponieważ nie mogłam pogodzić się z tym, że całe życie los jest przeciwko mnie, tym bardziej, że całe życie pracowałam uczciwie a mimo to czuję się, jakbym była z tej pracy i pieniędzy okradana.

Teraz mam 50 lat, więc na emeryturę muszę poczekać jeszcze 10 lat.

Jednocześnie w obecnej pracy otrzymuję grosze. Muszę przyznać, że pracuje ze mną wielu emerytów, ale absolutnie nie robią tego, bo tak chcą, a po prostu muszą, bo inaczej nie mieliby za co żyć. 

Córka wyrosła na mądrą i piękną kobietę. My bardzo chcemy wnuków, ale kto jej pomoże z dziećmi, jeśli będę pracować do 60 roku życia od rana do wieczora. Bardzo boli mnie świadomość, że dla większości naszego pokolenia godne życie i godna emerytura pozostaną nierealne, a przetrwa to tylko ten, kto będzie miał na to siłę.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć − 4 =

Urodziłam się pechowo, bo w latach siedemdziesiątych. Wytłumaczę Wam, dlaczego tak uważam