Moi rodzice postanowili urządzić mi sporą imprezę z okazji moich 18 urodzin. Zaprosili wszystkich przyjaciół i bliskich krewnych, w tym moją babcię, która mieszkała we Włoszech. Prawie jej nie widywałam, wiedziałam, że pojechała tam do pracy. Dziadek nie chciał pracować, był uzależniony od alkoholu, więc babcia musiała wziąć życie w swoje ręce.
Na przyjęcie przybyło wiele osób. Rodzice bardzo się postarali, żeby wszystko było idealnie. Atmosfera była po prostu cudowna.
Wszyscy byli już w środku, tylko moja babcia się spóźniała.
Kiedy przyjechała, byłam zaskoczona. Wyglądała po prostu cudownie, dużo młodziej niż na swój wiek. Szczerze powiedziawszy, wyglądała lepiej niż moja mama. Jej maniery i zachowanie zadziwiły wszystkich gości. Pod koniec imprezy babcia dała mi swój prezent. Podała mi małe pudełko i poprosiła, abym je otworzyła.
Po pudełeczku spodziewałam się, że w środku jest jakaś biżuteria. Powoli ściągnęłam kokardkę i je otworzyłam. W środku były kluczyki do samochodu. Zaczęłam krzyczeć i podskakiwać z radości, rzuciłam się na babcię, podziękowałam jej i mocno ja uściskałam. Potem wyszliśmy na zewnątrz zobaczyć auto. Przed drzwiami stała obwiązana wstążką czerwona Honda. Wielu gości zaczęło o tym dyskutować. Zastanawiali się, czym zajmuje się starsza kobieta, że tak świetnie wygląda i że stać ją rozdawać samochody w prezencie.
Babcia przyjechała tylko na trzy dni, musiała szybko wracać do Włoch. Chciałam jej jakoś podziękować za prezent i spędzić z nią trochę czasu, więc następnego dnia po urodzinach umówiłyśmy się w salonie piękności. Miło spędziłyśmy czas, rozmawiając na różne tematy. Gdy się już zbierałyśmy do wyjścia, poprosiła, żebym zaczekała, bo chce mi powiedzieć coś ważnego.
Razem wyszliśmy z salonu i podeszliśmy do samochodu. Drzwi otworzył przystojny, około 30-letni mężczyzna z hollywoodzkim uśmiechem.
– To jest Fabio, mój … chłopak. – babcia się uśmiechnęła.
– Fabio, poznaj moją wnuczkę.
Wtedy zrozumiałam, w czym tkwi sekret młodości mojej babci. Prosiła, abym nikomu nie mówiła o jej mężczyźnie, aby krewni nie rozsiewali plotek. Szczerze cieszyłam się z jej powodu, ponieważ zasłużyła na swoje szczęście.
We trójkę poszliśmy do kawiarni i świętowaliśmy naszą znajomość. Patrzyłam, jak oczy mojej babci błyszczą i nie mogłem się napatrzeć. Ona i mój dziadek zawsze byli nieszczęśliwi, więc cieszę się, że wszystko jej się ułożyło.
