– Mój kolega z pracy kiedyś zostawił swoje drugie śniadanie w domu. Od lat pracujemy razem i zawsze miał ze sobą drugie śniadanie, kiedy więc o nim zapomniał, zaproponowałem mu wspólny obiad w pracowniczej stołówce. Ceny tam są naprawdę śmiesznie niskie! Zawsze tam jem, żeby nie nosić ze sobą pojemników do pracy. Olek jednak powiedział, że nie ma pieniędzy na stołowanie się w pracowniczej stołówce, więc będzie siedzieć głodny – mówi Kacper.
Kacper zaczął pracę w tej firmie dzięki znajomościom swojej siostry i zajmuje tu stanowisko kierownicze.
Pomimo tego, że Kacper pracuje na tak wysokim stanowisku, to ciągle się bardzo stara i walczy o dobre wyniki. Jego współpracownicy jednak nie rozumieją, po co tak bardzo się stara, skoro pochodzi z bogatej rodziny, więc po co tak ciężko pracuje? Wiele osób uważa, że pracuje tylko po to, aby mu się nie nudziło.
Inni pracownicy nie mieli jednak tak różowego życia. Musieli zarabiać na spłacenie kredytów czy po prostu na utrzymanie swojej rodziny. W takiej sytuacji był właśnie kolega Kacpra, Olek. Jego życie jest dość ciężkie. Sam wychowuje dwoje dzieci i zmuszony jest do tłoczenia się z nimi pod jednym dachem z nimi oraz ze swoimi rodzicami. Matka dzieci nie płaci na nie ani grosza i nawet nie wiadomo, gdzie teraz jest – lata temu uciekła do innego mężczyzny. Olek musiał więc sam utrzymać całą rodzinę. Kacper nie potrafił tego zrozumieć.
– Na stołówce obiad kosztuje 20 złotych, czy to jest dużo? Co więcej, nie je tam codziennie, a on mi powiedział, że i tak tam nie pójdzie. Jak żyć od wypłaty do wypłaty? Nie mógłbym tak!
– Po prostu Twoje życie jest inne – odpowiadają mu koledzy.
– Ja bym na jego miejscu coś chociaż próbował zaoszczędzić, na pewno coś by mu się udało. Tym bardziej, że mieszka pod jednym dachem z rodzicami, więc mógłby też coś pewnie wydać na własne przyjemności, bo nie musi płacić za mieszkanie.
Wszyscy koledzy wyszli na lunch, a Olek został sam w biurze. Powiedział, że nie jest głodny, ale nawet głupiec rozumie, że to nieprawda.
Sekretarka przyniosła mu herbatę i bułkę. Olek był jej za to szalenie wdzięczny, ponieważ już burczało mu w brzuchu. Kobieta po prostu rozumie, jak to jest żyć z jednej wypłaty. Ma też dzieci i starszych rodziców, oraz nosi pudełka z jedzeniem do pracy, podobnie jak Olek.
