Zazdrościłem bratu sukcesów w życiu zawodowym i osobistym, teraz mu współczuję

Zawsze byłem zazdrosny o sukcesy brata, a potem miał szczęście poznać piękną dziewczynę. Ich płomienny romans rozkwitł i trwał przez cały czas, aż do pewnego momentu. Dawid bardzo pięknie ją uwodził, a że był obdarzony naturalnym wdziękiem, łatwo było mu rozkochać w sobie kobietę. Kiedy zobaczyłem ich razem, byłem zdumiony, jak bardzo są do siebie dopasowani i jak wiele mają ze sobą wspólnego.

Oczywiście mieli wspaniałe, wielkie wesele, ze wszystkimi niezbędnymi atrakcjami, goście podziwiali tą zakochaną parę. Wkrótce stało się jasne, że w ich rodzinie pojawi się nowy członek rodziny i młode małżeństwo zaczęło przygotowywać mieszkanie na przybycie swojego maleństwa. Zostałem nawet zaproszony, aby zobaczyć urządzony pokój dziecięcy, jak pięknie wyglądał, z wygodnymi meblami i wszystkim, czego potrzebowało dziecko.

Kto by pomyślał, że narodziny pierworodnego, będą początkiem końca ich życia rodzinnego. Nie wiem, co mogło być powodem ich oziębłości wobec siebie, mogę się tylko domyślać, że było to nocne czuwanie przy łóżeczku dziecka, konieczność nieustannej opieki nad maleńką istotką, niemożność odpoczynku czy znalezienia czasu na pobycie razem. Do tego musiały dojść problemy finansowe, bo dziecko potrzebuje dużo pieniędzy na utrzymanie, a Dawid pracował sam.

Doszło do tego, że małżonkowie zaczęli spać w oddzielnych pokojach, a potem Laura w ogóle odmówiła zajmowania się synem, twierdząc, że jest wyczerpana. Jego żona domagała się wakacji, najlepiej na południu, a w ogóle to potrzebowała odpocząć, odwiedzić sklepy i wreszcie zacząć żyć, bo przy dziecku w ogóle tego nie miała.

Jak dotąd wszystkie te żądania były niemożliwe do spełnienia, z czego moja bratowa doskonale zdawała sobie sprawę, ale sam fakt, że mogła być kapryśna i powiedzieć mężowi, co ją trapi, sprawiał, że czuła się lepiej. Dawid przypomniał żonie, że kiedy ona znajdzie pracę, jej marzenie będzie bliższe, ponieważ sama na nie zapracuje.

Laura znalazła pełny etat, ale był on wątpliwej jakości, z nieregularnym czasem zajęć, a kiedy dziewczyna zaczęła pracować także w nocy, jej mąż mówił, że na pewno musi mieć kogoś.

Istniały wszystkie przesłanki do rozwodu, ale Dawid bał się, że rozwód spowoduje, iż jego syn zostanie z matką, a bardzo go kochał, zresztą to on spędzał z dzieckiem najwięcej czasu. Moja bratowa była kiepską matką, ale brat nie miał wyjścia, tolerował to i zajmował się małym.

Węzeł został przecięty przez samą Laurę, która ogłosiła, że składa pozew o rozwód. Dawid odpowiedział, że się z nią nie rozwiedzie, bo nie wyobraża sobie życia bez syna. Tym razem jego żona ustąpiła i po pewnym czasie powiedziała, że zostawi z nim chłopca, jeśli on odda jej mieszkanie.

Chłopak był zaskoczony, ponieważ było to jego własne mieszkanie, rodzice podarowali mu je przed ślubem, a żona nie powinna mieć do niego żadnych roszczeń. Jeśli zrezygnuje ze swojego miejsca, to gdzie pójdzie z dzieckiem? Nie było łatwego rozwiązania tego problemu. Gdyby ktoś próbował rozstrzygnąć kwestię zamieszkania syna z ojcem na drodze sądowej, nie byłoby wystarczających dowodów na to, że jego żona nie nadaje się na matkę.

Sytuacja była bez wyjścia, więc brat przyszedł do mnie po radę. Dałem mu tyle pieniędzy, ile mogłem uzbierać, rodzice dołożyli się do tego i kupił niedrogie mieszkanie z jedną sypialnią. Było dalekie od ideału i wymagało inwestycji, ale wielu ludzi zaczyna od zera, więc on też zacznie swoje życie od początku.

Życzę Ci powodzenia bracie!

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście + 6 =

Zazdrościłem bratu sukcesów w życiu zawodowym i osobistym, teraz mu współczuję