Mam 32 lata i wychowuję ośmioletnią córkę. Muszę radzić sobie sama, nie mam męża. Dziesięć lat temu spotykałam się z pewnym żonatym mężczyzną. Kiedy dowiedziałam się o ciąży, rozstaliśmy się. Od tego czasu nasze drogi już się nie przecięły.
Nie kochałam go, ale dobrze mi z nim było. Kupował i załatwiał wszystko, o co tylko go poprosiłam. Nie planowałam przerywać ciąży, bo marzyłam o macierzyństwie. Wiedziałam, że on nie opuści swojej rodziny, nawet bym tego nie chciała. Rozumiałam, że nie zbuduję prawdziwego szczęścia na cudzym nieszczęściu. Odeszłam. Ta decyzja nie była impulsywna, zapewniam was.
Chciałam dziecka i rola samotnej matki mnie tak nie przerażała. Moi rodzice mnie wspierali, nie mogę im niczego zarzucić. Pomagają mi do dzisiaj, za co jestem im bardzo wdzięczna. Ale zdałam też sobie sprawę, że bardzo trudno będzie mi ułożyć sobie w przyszłości życie osobiste, ponieważ wielu mężczyzn boi się wziąć odpowiedzialność za nie swoje dziecko. Ale byłam zdeterminowana, aby urodzić. Teraz mam najwspanialszą córkę i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Czasami spotykałam się z mężczyznami, ale przez te wszystkie lata nie miałam poważnego związku.
Moja córka jest teraz drugoklasistką. Niedawno dowiedziałam się, że chodzi do klasy z córką mojego byłego chłopaka, jej biologicznym ojcem. Byłam w szoku. Zdarzyło mi się już wpaść na niego na spotkaniu rodziców. Udawał, że mnie nie poznaje tak jak i ja. Taki przykry zbieg okoliczności… Chciałam usunąć tego człowieka z mojego życia, raz i na zawsze. Wstydzę się swoich błędów.
Nie spodziewałam się, że los może doprowadzić do naszego kolejnego spotkania. Martwię się w tej chwili o jedno. Moja córka jest jak jego kopia. Podobieństwo jest zauważalne gołym okiem. Wkrótce nawet dziewczyny zauważą, że są do siebie podobne. Nie chcę, żeby poznały mój sekret.
Nie wiem, co robić. Przeniesienie córki do innej szkoły nie wchodzi w grę, bo jest bardzo przyzwyczajona do nauczycieli i zżyta z koleżankami z klasy. Moi rodzice będą musieli się o tym dowiedzieć, ale nie chcę ich denerwować. Dlaczego tak się stało? Przez cały ten czas żyłam spokojnie, dlaczego on znowu pojawił się w moim życiu? Co mogę zrobić? Nie mogę przez to zasnąć!






