– Żona zrobiła dobrze, że od Ciebie odeszła! 

Mój teść nie przeżyje dnia bez zrobienia czegoś złego. Na szczęście teraz należy już do byłych członków mojej rodziny, dlatego nie wpływa na mnie aż tak bardzo. 

Kiedy żona zaszła w ciąże, złożyła pozew o rozwód. Powiedziała, że dziecko najprawdopodobniej nie jest moje. Stwierdziłem, że kocham ją, więc jestem w stanie jej wybaczyć i do końca wierzyłem, że nasz związek da się jeszcze uratować.

Wówczas byliśmy już małżeństwem od 5 lat. Przez cały ten czas moja żona wymigiwała się od zajścia w ciążę i odkładała to na później. Uważała, że najpierw musimy się czegoś dorobić i spłacić kredyt hipoteczny. 

Dwa lata temu dzięki mojej pracy za granicą spłaciliśmy kredyt, ale ona mimo tego wciąż wahała się i nawet po wakacjach w Egipcie nie wyraziła zgody na powiększenie rodziny. Sam nie chciałem jej pospieszać, ponieważ byliśmy jeszcze młodzi, ale ciągle była presja ze strony naszych matek oraz ojca żony, które chciały już wnuków. Ciągle tylko straszyły nas tym, że dziecko musi mieć młodych rodziców, a nie jakiś staruszków. Kiedy tak ciągle musiałem tego wysłuchiwać już nie wytrzymałem i powiedziałem, żeby wszystkie zażalenia kierowały do mojej żony.

– Bądź mądrzejszy! Przechytrz ją! Jesteś w końcu facetem, czy nie?! – oburzał się teść.

Jednak nie zamierzałem niczego robić przeciwko żonie. Najwidoczniej los sam zdecydował, że to odpowiednia pora, może żona przegapiła jeden dzień w braniu tabletek antykoncepcyjnej albo z jakiś innych powodów się to stało, ale po tym, jak czuła się przez dłuższy czas gorzej, zrobiła test ciążowy i wynik okazał się pozytywny. Bardzo się cieszyłem, ale ona wcale nie była z tego powodu szczęśliwa. Uznała, że nie może już dłużej ciągnąć tych kłamstw i powiedziała, że dziecko na pewno nie jest moje i że chce rozwodu, aby móc zacząć nowe życie. Następnego dnia złożył pozew o rozwód.

Ja bardzo ją kochałem i byłem zdolny wszystko jej wybaczyć, ale ona tego nie chciała. Byłem w szoku. Po jej rzeczy przyjechał potem teść. Spojrzał na mnie spode łba i powiedział:

– Dobrze, że Cię zostawiła! Nie jesteś prawdziwym facetem, tylko jakimś wymoczkiem!

Nic mu nie odpowiedziałem, bo nie chciałem się awanturować. Zrozumiałem, że będzie lepiej, jeśli Ci ludzie po prostu znikną z mojego życia, a ja zacznę wszystko od zera.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

7 + 5 =

– Żona zrobiła dobrze, że od Ciebie odeszła!