Nie dasz jej już ani grosza!

– Ani grosza dla twojej byłej żony!

W zasadzie mój mąż dobrze zarabia. Problem polega na tym, że mamy dużo wydatków. Nie umie też zarządzać swoimi finansami – wydaje pieniądze na lewo i prawo. Już pierwszego dnia może wydać połowę swojej pensji. Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, ale teraz, gdy jestem na urlopie macierzyńskim, wkurza mnie to! – mówi Kasia, lat 30.

Kasia zarządza teraz budżetem. Gdy tylko Tomek dostaje pensję, od razu wpłaca większość na jej kartę. Ona robi wszystkie płatności, robi zakupy spożywcze i decyduje, czy mogą sobie pozwolić na coś dodatkowego w tym miesiącu, czy nie. Udaje jej się nawet odłożyć trochę w miesiącu, bo uważa, że każda rodzina powinna mieć oszczędności.

Kasia namówiła Tomka, by płacił mniej pieniędzy swojej byłej żonie. Dostała obniżone alimenty. Jej mąż daje jej pieniądze na utrzymanie syna. Była żona dostaje teraz mniejszą kwotę.

Jaką awanturę zrobiła, gdy przyszły do niej pierwsze obniżone alimenty! Wyzwała mnie, że podobno ona nie ma czym nakarmić dziecka! – Kasia wzruszyła ramionami.

Najstarszy syn jej męża ma 12 lat. Jego była żona mieszka z nim na przedmieściach, więc rzadko widuje ojca. Musi mieszkać u rodziców , którzy są na emeryturze, gdyż nie ma innego miejsca zamieszkania. Sama pracuje, ale dostaje bardzo niskie zarobki. Jest zbyt leniwa, by pójść do lepszej pracy. Nie ma szczególnego zapału ani chęci aby coś zmienić, dlatego żyją ubogo.

Utrzymuje się z alimentów. Do niedawna Tomek płacił dobre pieniądze, dlatego spadek alimentów bardzo ją przeraził.

Gdy Tomek wychodzi z synem, to i tak daje mu pieniądze. Kupuje też wszystko i zabiera go do różnego rodzaju miejsc rozrywki. Jak na współczesne standardy, nie jest takim złym ojcem. Ale była żona i tak uważa, że to mało. – mówi Kasia.

Pewnego dnia Tomek powiedział, że potrzebuje dużej sumy pieniędzy. Moja była żona ma mieć odcięte światło za niepłacenie. Czeka, aż jej pomogę, w końcu jestem ojcem jej syna.

Jest on zszokowany. Nie rozumie, jak ex doszła do takiego życia, ale nie może pozwolić, by jej problemy go nie obchodziły. Szkoda mu syna.
Kasia oświadczyła, że nie da byłej żonie ani grosza. Dostaje alimenty? Do widzenia!

W domu mieszka ich troje dorosłych ludzi więc dlaczego nikt tak naprawdę nie pracuje? Rodzice są dość młodzi i aktywni. Jeśli zdrowie im pozwala, to dlaczego nie szukają pracy na pół etatu? A była żona musi wziąć się w garść i przestać być leniwa, oglądając się tylko na pieniądze od Tomka. Przyzwyczaiła się do polegania na wyręczeniach byłego męża, więc przerzuca odpowiedzialność na jego barki.
Dziś zapłaci jej za światło, a jutro wymyśli coś innego, więc Kasia nie zamierza zmieniać swojego stanowiska.

Tomek nie ma własnego zdania, próbuje bez mojej wiedzy pomagać byłej żonie. Rozumiem, że szkoda mu syna, ale przecież płaci na niego alimenty. Ja i jego córka też potrzebujemy mieć zapewniony byt. W końcu to ja jestem teraz jego żoną…

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × cztery =

Nie dasz jej już ani grosza!