Ojciec przypomniał sobie, że ma dziecko i teraz chce je zabrać

Kobieta usiadła przy stole i zaczęła opowiadać o tym, co się naprawdę wydarzyło. Nikodem i jego matka usiedli obok siebie i zaczęli jej słuchać, a Marta powiedziała, że biologiczny ojciec nagle przypomniał sobie o dziecku i chce go odebrać.

– Powiedział, że to jego krew, więc zabierze go za wszelką cenę. Daria bardzo się zmartwiła i próbowała się nawet ukryć, usunąć ze wszystkich mediów społecznościowych i blokowała wszystkie, nieznane numery, ale prawdy niestety nie udało się ukryć – westchnęła Marta.

– Ale według dokumentów to ja jestem jego ojcem – oburzył się Nikodem.

– On jest cyganem i zna inne prawo, które my znamy – po prostu go porwie. Tak właśnie powiedział Marcie. Dodał także, że jeśli będzie uparta, to podejmie bardziej radykalne działania – kontynuowała kobieta.

Matka Nikodema siedziała teraz i milczała. Ostatnio jej głowa pokryła się siwymi włosami, a pod oczami pojawiły się cienie. Nikodem nie mógł patrzeć na wyczerpaną kobietę i sam zresztą nie wiedział, co ma robić. Przyzwyczaił się już do Sebastianka i uważał go za syna. Nie chciał robić przykrości swojej kobiecie ale… Daria go oszukała! Chociaż miała na to swoje powody, jeśli wierzyć jej przyjaciółce Marcie. Nikodem rozumiał, że trzeba ratować Darię i jej syna, ponieważ Grzegorz był nieprzewidywalnym mężczyzną, zdolnym naprawdę do wszystkiego. Tylko co, jeśli to kłamstwo?

– Nikodem, synku, musisz coś zrobić. Musimy uratować naszego Sebastianka, cokolwiek by się tam nie stało – płakała Teresa Komorowska.

– Powiedziałam Ci o tym, ale to Ty musisz zdecydować, czy w to wierzysz, czy nie – ja do niczego nie będę Cię zmuszać ani przekonywać – powiedziała na pożegnanie przyjaciółka Darii.

Nikodem nie mógł zasnąć. Siedział w kuchni i drapał się po głowie, chcąc znaleźć jakieś rozsądne rozwiązanie, ale głowa odmawiała mu posłuszeństwa. Zarzucił płaszcz i wyskoczył z mieszkania.

Godzinę później wszyscy byli już w domu. Teresa chwyciła wnuka i tuląc go płakała. Synowa także wręcz rzuciła się, by przytulić teściową  – była już dla niej przecież rodziną. 

Nikodem i Daria długo rozmawiali w drugim pokoju, a babcia w tym czasie zajmowała się wnukiem. Czasami z pokoju dochodziły krzyki, ale Teresa nie interweniowała. Potem mężczyzna wyskoczył na korytarz i zaczął krzyczeć do kogoś przed telefon, a potem ubrał kurtkę i znowu wyszedł z mieszkania. 

– Gdzie on tak w środku nocy wyszedł? – zapytała matka Nikodema.

Daria powiedziała teściowej, że Nikodem pobiegł na spotkanie z Grzegorzem. Kobiety razem zatem nerwowo wyczekiwały mężczyznę. 

Nikodem wrócił do domu nad ranem. Był pijany, i rozbawiony. Przytulił mamę i pocałował Darię w czubek głowy.

– Grzegorz już nie pojawi się w naszym życiu. Jednak muszę przyznać, że jest zabawny. Mówił mi, że kiedy dojrzał to żałował, że Cię zostawił – mruknął Nikodem.

Wkrótce Daria urodziła drugie dziecko, dziewczynkę. Wszystko zaczęło im się dobrze układać – żyli w pełnym zrozumieniu i miłości. Niestety, dużo później Daria znalazła sobie kcohanka i jak widać, niczego się nie nauczyła.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście − 12 =

Ojciec przypomniał sobie, że ma dziecko i teraz chce je zabrać