Wychowałam syna na lenia. Wiecznie imprezuje i śpi do południa, a wnuk sam musi na siebie pracować

Pomimo tego, że mój syn skończył niedawno czterdzieści lat, nie dorósł ani trochę do bycia głową rodziny. Jego żona zawsze robi wszystko za niego – sprząta cały dom, gotuje posiłki i pierze jego ubrania. Nie wiem jak to możliwe, że mój syn tak się stoczył, u mnie w domu zawsze była dyscyplina i musiał dbać o porządek wokół siebie. Mało tego, mój syn nie potrafi nawet zapewnić rodzinie stabilnego życia. Wiele moich znajomych i sąsiadek chwali swoje dzieci aż do przesady, ale ja tak nie potrafię, nie będę udawać, że syn jest ideałem męża i ojca, bo to całkowite kłamstwo.

Syn od wielu lat chwyta jedynie prace dorywcze. Wcześniej pracował jako elektryk, ale firma upadła, a on ani myślał założyć swoją działalność, choć miał porządny fach w ręku. Teraz pracuje popołudniami i w weekendy u swojego znajomego przy naprawie samochodów importowanych z zagranicy. Często wychodzi do swoich kolegów na imprezy i na grille, a później odsypia do południa.

Gdyby jeszcze nie miał dzieci, niech żyłby jak chce, ale on ma piętnastoletniego syna. Serce kroi mi się, gdy patrzę na tego biednego chłopaka.

Mimo tak młodego wieku on już zaczął pracować. Oczywiście tylko popołudniami po szkole albo w soboty – myje u sąsiadów auta, robi zakupy starszej sąsiadce, za co dostaje parę groszy. W wakacje nawet ogłosił się w internecie, że może kosić trawę, by zarobić na książki do szkoły.

Wnuk rozumie, że musi pracować, by zarobić na swoje potrzeby. Teraz ma już kilku stałych klientów i regularne dochody – małe, ale swoje. Ja też czasem wkładam mu do kieszeni jakieś banknoty, bo nie mogę patrzeć jak zaniedbuje naukę, by mieć na ubrania czy wyjścia z kolegami. Ojciec oczywiście dostaje pieniądze i zasiłki na dziecko, ale ani myśli wydawać je na syna. Wszystko wydaje na siebie, a moja synowa nie jest w stanie utrzymać całego domu i jeszcze dawać pieniędzy dziecku.

Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, choć nie sądziłam, że na starość przyjdzie mi załamywać ręce nad zachowaniem dorosłego syna. Nie mogę zrozumieć, że wychowałam takiego człowieka…

 

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 2 =

Wychowałam syna na lenia. Wiecznie imprezuje i śpi do południa, a wnuk sam musi na siebie pracować