Tadeusz przybył z bukietem kwiatów, aby złożyć życzenia urodzinowe żonie swojego przyjaciela. Jednak tuż za drzwiami uścisnęła go obca kobieta, co zaskoczyło mężczyznę, ale zarazem sprawiło mu wiele radości. Przywołało to w jego pamięci wspomnienia z czasów szkoły, kiedy to pewna dziewczyna go odrzuciła i wyśmiała, co zostawiło w nim wiele smutku na kolejne lata. Pomimo to, zdołał z sukcesem ukończyć szkołę i dostać się na studia.
Po ukończeniu studiów Tadeusz postanowił wyjechać do małego miasteczka, gdzie mieszkała jego ciotka. Tam zaczął pracować jako nauczyciel, był bardzo zadowolony. W pracy poznał nowych przyjaciół i znajomych, szybko znaleźli wspólny kontakt, a ich znajomość przeniosła się też na grunt prywatny.
Jeden z nauczycieli zaprosił Tadeusza na urodziny swojej żony. Na początku nie chciał iść, ale przekonywali go tak mocno, że nie mógł dłużej się opierać. W drodze do mieszkania, na klatce, Tadeusz zauważył starszą kobietę dźwigającą ciężkie torby z zakupami, więc zaoferował jej swoją pomoc. Starsza kobieta była bardzo wdzięczna, a na koniec odparła, że los obdarzy go hojnym prezentem i znajdzie miłość, która będzie trwała całe życie. Tadeusz nie zwrócił na to uwagi, ale już wkrótce miał się przekonać, że czasem los mówi do nas w tajemniczy sposób przez usta innych ludzi.
Zaraz po wejściu do mieszkania swojego przyjaciela, Tadeusz został przytulony od tyłu przez dziewczynę, myślącą, że to jej brat. Po tym krótkim nieporozumieniu – dziewczyna została oficjalnie przedstawiona Tadeuszowi. Spędzili wspaniały wieczór, a on poprosił ją do tańca. W tym momencie chyba oboje zrozumieli, że są dla siebie stworzeni, a ich zakochanie szybko przerodziło się w miłość. Spotykali się codziennie, chodzili razem do kina i spacerowali po parku. A ta starsza kobieta miała rację – los obdarzył go hojnym prezentem w postaci jego przyszłej żony.







