Dzieci są cudownym dodatkiem do naszego życia. Wnoszą do naszych domów radość i nadzieję, wypełniają nasze dni słońcem i ciepłem. Jako rodzice, zawsze dążymy do zapewnienia naszym pociechom jak najlepszego życia. Niemniej jednak, dzieci często zachowują się niezgodnie z naszymi oczekiwaniami, nie okazują szacunku, a czasem wręcz sprawiają nam ból. Zbyt często, rodzice przymykają na to oko, a sytuacja zamiast się poprawić, pogłębia się. Podczas niedawnej wizyty u przyjaciela, zauważyłem podobne problemy. Ma on dwóch synów. Jego żona była w pracy. Przyjaciel poprosił chłopców o pomoc, ale oni kompletnie zignorowali jego prośbę.
Starszy syn odpowiedział, że w szkole nauczyciel powiedział im, że nikt nie ma prawa mówić im, co mają robić, a co nie, i dodał, że nie jest zobowiązany do niczego. Młodszy brat potwierdził te słowa. Odpowiedź zaskoczyła nas obu. Przyjaciel, zszokowany i rozzłoszczony, powiedział:
– Oddajcie mi swoje telefony, zegarki, koniec z moim finansowaniem Waszych potrzeb. Przecież prawo nie zobowiązuje mnie do kupowania Wam czegokolwiek. Nie muszę dawać wam kieszonkowego, płacić za media, internet, bo i tak z niego nie korzystam. Od dzisiaj będę żył dla siebie.
Dziesięć minut później obaj synowie przeprosili. Starszy zaczął sprzątać pokój, młodszy zabrał się za zmywanie naczyń. Patrzyłem na nich z niedowierzaniem. Kiedy wieczorem żona mojego przyjaciela wróciła z pracy do domu, była zaskoczona widokiem czystego domu i gotowej kolacji. Spojrzała na męża, który uśmiechnął się do niej i powiedział:
– Od dziś żyjemy według nowych zasad, nikt nie jest nikomu nic winien.
Żona była zaskoczona, ale zdała sobie sprawę, że coś się zmieniło. Myślę, że przyjaciel postąpił mądrze.






