Ślepą miłością do swojego męża zaprowadziła siostrę przed sąd. Na rozprawie domagała się surowego wyroku, choć siostra bezgranicznie ją kochała

Mój dziadek, który przez ponad pięćdziesiąt lat był adwokatem w jednej z bardziej prestiżowych kancelarii w Warszawie, miał wiele przeróżnych anegdot i ciekawych opowieści. Podzielił się kiedyś jedną, która mocno zapadła mi w pamięć. A była to historia o tym, jak ślepa miłość skończyła się na wokandzie sądu.

Marzena pochodziła z wpływowej rodziny inwestorów z Warszawy. Miała tak zjawiskową urodę, że mężczyźni ciągle zwracali na nią uwagę. Wśród nich zakochała się w Tomaszu, który był adwokatem w firmie jej ojca. Po ślubie z Tomaszem, mąż stał się centrum jej świata. Wydawało się, że nie widzi w nim żadnych wad i patrzy przez różowe okulary. Zauważała w nim tylko pozytywne cechy, pomimo wielu znaków ostrzegawczych. Tomasz miał porywczy charakter, często można go było zobaczyć pijącego i zdarzało mu się być brutalnym wobec niej. Jak łatwo się domyślić, dochodziło do przemocy.

Ale za każdym razem udawało jej się tłumaczyć jego zachowanie. Zrzucała to na problemy w pracy lub zły humor. Marzena wybaczała mu każdy taki incydent, ponieważ przyznawał się do winy i ją przepraszał. Dziewczyna miała też siostrę. A siostra nie mogła patrzeć na cierpienie Marzeny. Starała się jakoś pomóc, ale ta była temu przeciwna i prosiła, aby nie mieszała się w ich sprawy. Marzena bała się, że straci męża, więc nakazała siostrze nie mówić rodzicom o tych wydarzeniach. Wkrótce urodziła córkę i całkowicie poświęciła się macierzyństwu. Po narodzinach dziecka jej mąż zaczął prowadzić rozwiązłe życie i nie pojawiał się w domu nawet przez kilka dni. Oczywiście dochodziło do kłótni, gdy wracał po tylu dniach, zwłaszcza jeśli był pijany. Jego wybuchy agresji stawały się coraz częstsze i coraz trudniej mu było je kontrolować.

Pewnego dnia siostra odwiedziła Marzenę. Przyjechała aby pomóc młodej matce, szczególnie, kiedy dowiedziała się o tym, co wyprawia Tomasz. Weszła do ich domu i dostrzegła przerażający obraz.

Widzi płaczące dziecko i siostrę skuloną na podłodze, a nad nią pijanego męża. Młoda dziewczyna w gniewie rzuca się na niego, próbując powstrzymać go. Chwyta najbliższy przedmiot i uderza go. Niefortunnie trafia jednak w głowę i Tomasz ginie na miejscu. Dziewczyna trafia do więzienia za nieumyślne zabójstwo w obronie siebie i siostry. Otrzymuje wyrok i nie pomaga jej nawet wpływowy ojciec.

Takie są konsekwencje ślepej miłości Marzeny. Ale będziecie zdziwieni, kiedy dowiecie się, co stało się później. Po śmierci męża Marzena twierdziła, że Tomasz nigdy nie był wobec niej brutalny ani nie obrażał jej, a jej siostra dokonała morderstwa tylko z zazdrości. Na rozprawie domagała się surowego wyroku dla siostry. Dla siostry, która ją bezgranicznie kochała i starała się pomóc na każdy możliwy sposób…

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − jedenaście =

Ślepą miłością do swojego męża zaprowadziła siostrę przed sąd. Na rozprawie domagała się surowego wyroku, choć siostra bezgranicznie ją kochała