Moja córka oznajmiła, że zamierza urodzić dziecko. Prawie straciłam przytomność, bo zapomniała o jednym bardzo ważnym szczególe

Moja córka myśli, że jeśli urodzi dziecko, jej relacje z mężem natychmiast się poprawią. Ale uważam, że to będzie największym błędem w jej życiu i teraz staram się ją przekonać, by poszła po rozum do głowy. Moja córka wyszła za mąż, kiedy miała 20 lat. Z mężem chodzili do tej samej klasy od dzieciństwa. Gdy byli w szkole, ich relacje były bardzo niestabilne, ciągle się kłócili. Ale myśleliśmy, że dorosną i przestaną się tak zachowywać. Teraz nie są nastolatkami, ale to ciągle trwa. Ciągle się rozstają, a potem znów są razem. Czasami zdarza się, że córka przyjeżdża do nas z bagażem. Bywało też, że jej mąż odchodził do innej kobiety na jakiś czas. Często się szarpią, krzyczą na siebie. Oboje są bardzo zazdrośni, niestabilni, zachowują się jak małe dzieci. Jak mogą myśleć o posiadaniu dziecka przy takich charakterach?

Na początku próbowaliśmy coś zrobić, jakoś zmienić atmosferę w ich domu. Ale potem zrozumieliśmy, że to wszystko na próżno. Zdecydowaliśmy: niech żyją tak, jak chcą. Jeśli podoba im się żyć w takiej atmosferze, uważają za normalne takie życie, to nie mamy im nic do powiedzenia. Ale uważamy, że urodzenie dziecka w takich okolicznościach to największa głupota.

Przyjaciółki mojej córki powiedziały jej, że jak tylko urodzi się dziecko, jej relacje z mężem się poprawią. Podobno mąż stanie się bardzo dobry, troskliwy i delikatny. Ja uważam, że to nie jest prawda. Bardzo wiele par rozstało się właśnie po narodzeniu dziecka. To nie jest tak, że po narodzeniu dzieci wszystko wraca do normy. Nie jest pewne, czy jej mąż pomoże jej z dzieckiem. Przerośnie go ojcostwo i pewnego pięknego dnia może po prostu odejść. A ona zostanie sama z małym dzieckiem. Z dziećmi nie jest tak prosto. Wszystko, co mówię, wszystkie moje rady, przelatują obok jej uszu. Ale co do dziecka, ona już o wszystkim zdecydowała. Uważam, że dziecko nie magicznym sposobem na wzmocnienie małżeństwa.

Kiedy pytałam ją, czy jej mąż chce dziecka, odpowiedziała, że teraz nie chce, ale na pewno kiedyś będzie chciał. Dziecka jednak nie da się z powrotem oddać, pozostaje na całe życie. Trzeba dobrze przemyśleć taką decyzję. Moja córka jeszcze nie jest ciężarna, ale już szkoda mi wnuków. Będą żyć w szaleństwie. Mam nadzieję, że to tylko głupie fantazje mojej niewychowanej córki i nie zajdzie w ciążę. Nadal staram się przekonać ją, aby nie popełniała takiego błędu. Bardzo chciałabym wnuków, ale jestem przeciwna temu, aby dzieci były środkiem do poprawy atmosfery w ich domu. Mam nadzieję, że córka zrozumie swój błąd i w końcu podejmie właściwą decyzję.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × dwa =

Moja córka oznajmiła, że zamierza urodzić dziecko. Prawie straciłam przytomność, bo zapomniała o jednym bardzo ważnym szczególe