Znalazłam w domu pełno pojemników po obiadach. Nie przypuszczałam, że mama oczernia mnie przed sąsiadami i prosi ich o jedzenie

– Mamo, skąd mamy tyle pojemników? Czyje one są?

– To pojemniki naszej sąsiadki z mieszkania numer pięć. Weź je do niej i podziękuj, jestem wdzięczna.

Miałam dziwne przeczucie, że coś jest nie tak, więc postanowiłam zwrócić puste pojemniki. Pukałam do drzwi przez dobre pięć minut, aż wreszcie wyszła.

– Dzień dobry, Pani. Mama poprosiła, żebym oddała to, co przyniosłaś i podziękowała – powiedziałam miłym tonem.

– A sama nie chcesz mi podziękować? – odpowiedziała ironicznie.

– Za co podziękować? – Zapytałam zdziwiona.

– Za regularne karmienie Twojej matki.

– Dlaczego Pani to robi? Mamy pełną lodówkę.

– Ach, niewdzięczna! – powiedziała i trzasnęła drzwiami.

Byłam tak zszokowana. Szybko wróciłam do mamy, aby wyjaśnić sytuację.

– Wytłumacz mi, co Ty wyprawiasz! Dlaczego oszukujesz sąsiadów i mówisz, że zostawiam Cię bez jedzenia? Patrz, lodówka jest pełna. Nie rozumiem logiki Twojego działania.

– Nie mówiłam niczego. Pomyliłaś się.

– Więc dlaczego ssiadka na mnie naskoczyła? Będę musiała zatrudnić dla Ciebie opiekunkę. Pozostawienie Cię samej jest już niebezpieczne.

– Zatrudnić opiekunkę? Masz na to pieniądze? Powinnaś wyjść za mąż. Wtedy mąż by zarabiał, a Ty zostałabyś ze mną.

Byłam pewna, że mama wymyśli jakąś wymówkę, ale na pewno nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Okazało się, że mama korzysta nie tylko z dobroci jednej sąsiadki, ale wszystkich bierze na litość. Tylko jedna sąsiadka, kilka lat starsza ode mnie, uwierzyła mi. Dobrze mnie znała i wiedziała, że nigdy by tak nie postąpiła wobec mamy, by zostawiać ją bez jedzenia.

Zgodziła się za wynagrodzeniem posiedzieć z mamą, gdy ja będę w pracy. Mama próbowała narzekać na mnie, swoją niedobrą córkę, ale ona zawsze ucinała takie rozmowy. Zamiast tego chwaliła mnie i próbowała wytłumaczyć mamie, że wiele dzieci nie robi dla swoich rodziców nawet połowy tego, co ja dla niej robię.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 + czternaście =

Znalazłam w domu pełno pojemników po obiadach. Nie przypuszczałam, że mama oczernia mnie przed sąsiadami i prosi ich o jedzenie