Czasem się mówi, że różnica wieku nie jest przeszkodą dla prawdziwej miłości. Faktycznie, życie zaskakuje nas na każdym kroku, a ja i mój narzeczony jesteśmy tego żywym dowodem.
Mam 60 lat, a Piotr zaledwie 45. Mimo to jesteśmy niesamowicie szczęśliwi i z niecierpliwością planujemy ślub.
Poznaliśmy się przez Internet, a Piotr przeniósł się do mnie już po miesiącu od naszego pierwszego spotkania. Chociaż mogłoby się wydawać, że bardziej pasuje na mojego syna, zapewniam, że nasze relacje są pełne zrozumienia i miłości.
Podczas naszych rozmów odkryliśmy, że mamy wiele wspólnych zainteresowań. Kochamy np. astrologię i odpoczynek na łonie natury.
Kiedy opowiedziałam przyjaciołom o moim związku z tak młodszym mężczyzną, straciłam wielu z nich. Byli zdania, że Piotr tylko czyha na moje pieniądze, a niektórzy radzili mi nawet wizytę u psychologa. Mimo to, postanowiliśmy nie zwracać uwagi na krzywdzące słowa innych i cieszyć się każdą chwilą razem. Choć nie ukrywam, nigdy nie spodziewałam się, że przyjaciele zamiast wspierać mnie, będą plotkować za moimi plecami. Taka bezczelność ze strony ludzi, których uważałam za bliskich jest bolesna.
Zdecydowałam się przedstawić Piotra moim córkom. Były one początkowo w szoku, komentując, że wygląda bardzo młodo i nie wygląda na swoje lata. Jednak szybko udało mu się zdobyć ich sympatię, zwłaszcza kiedy bawił się z moją 6-letnią wnuczką.
W maju Piotr poprosił mnie o rękę. Czułam się jak w siódmym niebie!
Później pojechaliśmy do Poznania, by świętować zaręczyny z rodziną Piotra. Jego rodzina przyjęła mnie z otwartymi ramionami i byli przeszczęśliwi, że znalazł kobietę swojego życia.
Mamy z rodziną dobre relacje, a moja wnuczka zaczęła nazywać Piotra dziadkiem. Czuję się z nim szczęśliwsza niż kiedykolwiek.
Droga do prawdziwej miłości nigdy nie jest prosta, zwłaszcza gdy społeczeństwo patrzy na nas przez pryzmat uprzedzeń. Jakie jest wasze zdanie na temat tak dużej różnicy wieku w związku?







Moja żona ma 65 lat, a ciało 40-latki. Inne kobiety są w wieku 35 lat, a pomarszczone niczym 80-latki. Może geny, może coś innego ma wpływ na wygląd.Na 100% nie chodzi o kosmetyki, a na pewno nie o botox, który z gęby trampka robi !