PL
Beata Kwiatkowska nastawiła czajnik i czekała, aż zagotuje się woda, wpatrując się w kalendarz na lodówce
Żyrandole w sali hotelowej „Wawel” w Krakowie świeciły tak, że raziło po oczach. Trzysta osób w sukniach
Pracuję na Cmentarzu Rakowickim dwanaście lat. Sprzątam alejki, przycinam tuje, czasem pomagam ludziom
Zaczęło się od tego, że w naszej klatce na trzecim piętrze zgasła lampa. Wiesz, jak to w starym budownictwie
Pierścionek dla Julii Kwiatek Whisky w szklance zdążyła zwietrzeć, a Marek Sobolewski wciąż jej nie tknął.
Na kuchennym parapecie stały trzy doniczki z geranium — jedna miała pęknięty brzeg, od zawsze.
O jedenastej rano w warsztacie pachniało olejem do zegarków i starym drewnem. Ojciec zawsze powtarzał
Pracuję w klinice „Cztery Łapy” na Żeromskiego w Radomiu od jedenastu lat. Sprzątam po pacjentach, po
W listopadzie, w takie popołudnie, kiedy deszcz ze śniegiem zacina od strony Odry, siedziałam w poczekalni
Pani Danuta odłożyła słuchawkę i przez dobrą minutę stała przy oknie, patrząc na dachy Zamojskiej Starówki.









