PL
Pies pamięta ulicę Bema, choć minęło dziewięć lat Weronika Duda pracowała w schronisku przy ulicy Grunwaldzkiej
Zadzwoniła we wtorek o 7:21. Siedziałam akurat przy kuchennym stole i mieszalam cukier w kubku.
Kolejka ruszyła dopiero po ósmej, ale Genowefa stała w niej od szóstej rano. W korytarzu związku zawodowego
Te spodnie pojawiły się w naszym mieszkaniu w środę. Matka wróciła z pracy z paczką zawiniętą w szary papier.
Prowadzę firmę cateringową od jedenastu lat i widziałam już różne przyjęcia — pijanego świadka, teściową
Nazywam się Jacek Mazur. Mam czterdzieści trzy lata i prowadzę warsztat motocyklowy na obrzeżach Lublina.
Dwadzieścia lat i osiemdziesiąt tysięcy Mam czterdzieści sześć lat, a od dwudziestu z nich robię jedno
W sobotę o trzeciej po południu strzelnica na Zakrzówku pachniała prochem i wilgotną trawą.
Nazywam się Jadwiga Ostrowska. Siedemdziesiąt cztery lata, miasteczko Zamość, ulica Cicha, dom po mężu.
Nazywam się Marek Ostrowski, mam trzydzieści cztery lata i przez sześć lat byłem mężem Kingi.









