Dajcie mi pieniądze, bo dziecko płacze z głodu

Kilka tygodni temu, siostra mojego męża Daria, zadzwoniła do nas rano:

– Dlaczego Twój mąż, nie odbiera telefonu?  czy to Ty mu na to nie pozwalasz?  – Głośno krzyczała i zaczęła histeryzować.

– Daria powiem Ci to wprost, Paweł jest po prostu zajęty. – Odpowiedziałam grzecznie.

– Tak, jest zajęty? Nie ma czasu nawet odebrać telefonu? A czym mam nakarmić dziecko? nikt nie daje mi pieniędzy! Kobieta zaczęła krzyczeć jeszcze głośniej.

– Przecież już kilka razy, daliśmy Ci pieniądze na życie. Poszukaj sobie pracy, na pewno coś znajdziesz. Nie wiem czy wiesz, ale pieniądze nie biorą się znikąd! Trzeba iść i na nie zapracować!

To już jest piąty raz, kiedy dzwoni w ciągu kilku ostatnich tygodni. Nie wiem co ona z nimi robi, jak można tak szybko je wydawać, do tego pożyczone.

Życie siostry męża było beznadziejne, zdradziła swojego męża z bogatym kochankiem, ale to on nie rozwijał dalej znajomości i zerwał z nią kontakt. Natomiast jej małżonek, nie mógł wybaczyć tej zdrady i również ją zostawił.

Daria powinna zadbać o siebie i dziecko, ale nie chce iść do pracy, a synek ciągle płacze, że jest głodny. Siostrzeniec małżonka chodzi do przedszkola, więc jego matka spokojnie mogłabym pójść i zarobić, ale ona woli marnować czas na portalach randkowych.

– Wpadnę do Ciebie dzisiaj wieczorem, jeśli nie pożyczysz mi pieniędzy to poskarżę się mojej matce! – Powiedziała i rozłączyła telefon.

Nie bałam się jej gróźb, mam wspaniałą teściową,  jest światową i mądrą kobietą, ale jak Daria będzie chciała namieszać jej w głowie to dostanie ode mnie nauczkę, nie pozwolę sobie na to.

Następnego dnia byłam w pracy do późna, a kiedy przyjechałam, zastałam siostrzeńca w domu, ale bez matki. Okazało się, że wyjechała do kolejnego kochanka do Włoch, przyprowadziła swojego syna pod nasze drzwi i odeszła.

– Nie mogłem go samego zostawić na klatce schodowej. – Powiedział zmęczonym głosem mój mąż.

– Znowu! Już kiedyś była taka sytuacja, jak długo to jeszcze może trwać? oj ta Lena, sama nie wie czego chce od życia. – Rzekłam.

Kobieta natomiast była perfidna. W krótce zadzwoniła do nas i powiedziała:

– Możecie sobie kontynuować takie nudne życie, ale ja niedługo wychodzę za mąż i przyjadę po syna, zabiorę go ze sobą!

Zaczęła nas wyzywać że jesteśmy chciwi i nie chcemy jej dać więcej pieniędzy. Nie skomentowałam jej zachowania, niech robi co chce, to jej sprawa.

Po kilku tygodniach, ktoś zapukał do drzwi. Okazało się że to Daria, przyjechała po dziecko, lecz nie miała czym się pochwalić, nie planowała już żadnego wesela, ponieważ kolejny facet ją zostawił, to było do przewidzenia. Zabrała syna i wychodząc zapytała:

– Czy możecie dać mi troszkę pieniędzy? bo nie mam nawet czym wrócić do domu, nie mam co jeść. Wszyscy mężczyźni to zdrajcy i już nigdy żadnemu nie zaufam.

Kobiecie życie dało kilka ważnych lekcji, które dobrze zrozumiała. Bratowa powiedziała, że pożyczy jej pieniądze, ale pod warunkiem , że znajdzie sobie pracę i zadba o syna.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

Dajcie mi pieniądze, bo dziecko płacze z głodu