Mama z trójką dzieci na bruku! Nasz ojciec zabrał mamie pieniądze ze sprzedaży mieszkania i uciekł –…

Mama została z trójką dzieci na ulicy! Nasz ojciec zabrał pieniądze ze sprzedaży mieszkania i zniknął bez śladu.

Do czterdziestki mama i tata nie mogli mieć dzieci. Lekarze rozkładali ręce i nie wiedzieli, o co chodzi. W pewnym momencie mama poddała się i pogodziła się z losem bez dzieci. Tata nie przejmował się tym za bardzo. Powtarzał tylko: Nie przejmuj się, to nic takiego. Wyglądało na to, że dzieci wcale mu nie były potrzebne.

Mama była już całkiem pozbawiona nadziei, ale jednak poprosiła Boga choćby o jedno dziecko. No i czy to zrządzenie losu, czy przypadek pojawiłam się ja.

Radość mamy była nie do opisania. Ale tata już wtedy robił się dla niej nieznośny i dostawał ataku paniki, gdy płakałam w nocy. Rok później urodzili się moi bracia bliźniacy. Mama już wtedy śpiewała Bogu na chwałę z całych sił uczynił ją w końcu najszczęśliwszą osobą na świecie: matką. A tata? No cóż, dzieci dalej były mu kompletnie niepotrzebne. Postanowił więc wykombinować coś po swojemu.

Namówił mamę, żeby sprzedała mieszkanie miał taki plan: kupią większe, część finansując kredytem. Mama, przekonana i nie podejrzewając niczego złego, zgodziła się. Ale tata, jak tylko dostał pieniądze do ręki zniknął jak kamfora. Do dziś nie wiemy nawet, gdzie się podział.

Zostałyśmy więc z mamą i braćmi na ulicy. Gdzie mogła wtedy pójść nasza mama? Zwinęła nas pod skrzydła swoich rodziców. I tak zamieszkaliśmy wszyscy my czwórka plus babcia Zofia i dziadek Stanisław na dwóch pokojach. Od tamtej pory mama straciła całą wiarę w facetów i miłość. I musiała naprawdę ostro wziąć się do pracy. Utrzymać i ubrać troje dzieci to nie było, delikatnie mówiąc, przedszkole.

I tak sobie żyliśmy. Minęło kilka lat, babcia odeszła, potem dziadek wiadomo, przestrzeni więcej, ale serca mniej. Pewnego letniego dnia poszliśmy z mamą do parku na plac zabaw. Mama siedziała na ławce, wypatrując, jak wybijamy kolejny siniak. Właśnie tam któregoś dnia przysiadł się do niej facet w jej wieku. Zaczął zagadywać, ale mama była nieugięta i twierdziła, że już nikomu nie ufa. Jednak parkowe spacery robią swoje, bo w końcu dała mu numer telefonu, potem poszli na kawę, a potem na kolejną randkę.

Dwa miesiące później przeprowadziliśmy się do dużego, trzypokojowego mieszkania razem z nim Adamem. Został naszym ojczymem. Powiedzieć, że od tego momentu nasze dzieciństwo stało się cudowne, to nic nie powiedzieć. Adam zastąpił nam ojca razem świętowaliśmy sukcesy i razem przeżywaliśmy porażki. Teraz już jesteśmy dorośli i dla nas Adam to po prostu tata. Tak więc, matka z dziećmi wcale nie musi być balastem. Szansa na szczęście zawsze się gdzieś czai. Nasz prawdziwy ojciec uciekł, a ojczym jak prawdziwy facet zabrał nas do siebie i sprawił, że znów uwierzyliśmy w radość.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

7 + 6 =

Mama z trójką dzieci na bruku! Nasz ojciec zabrał mamie pieniądze ze sprzedaży mieszkania i uciekł –…