Moja ciotka przyjechała w odwiedziny z córką i zięciem, przywieźli drogie mięso i wino, ale mama wyr…

Moja mama ma dużą rodzinę. Kiedyś miała sześciu braci i sióstr, teraz zostało troje. Ona i jedna z moich cioć mieszkają w tej samej wsi, ciężko pracują w lecie, a zimą żyją z tego, co uda się zarobić w sezonie. Mamy, oczywiście, ogród warzywny, gdzie wszystko uprawiamy własnoręcznie.

Druga siostra mojej mamy mieszka w dużym mieście, w Warszawie. Ma przestronne mieszkanie i dom na Mazurach, tuż przy jeziorze. Jej mąż jest dyrektorem w firmie budowlanej. Wiadomo, nie zawsze tak im się powodziło. Dawniej oni także mieszkali na wsi, a mama i ciocia zawsze im pomagali czym tylko mogły. Ale kiedy polepszyło im się, to całkiem o nas zapomnieli.

Pewnego dnia mama przypadkiem dowiaduje się, że jej siostra wydała córkę za mąż. Była zaskoczona, lecz udała, że wszystko wie, bo wstydziła się przed sąsiadami. Bo przecież komu nie byłoby wstyd, gdy własna siostra nie zaprosi na wesele córki?

Po powrocie do domu opowiada o wszystkim swojej siostrze, czyli mojej drugiej cioci. Ta była równie oburzona i bardzo dotknięta. Razem postanowiły zadzwonić z gratulacjami, by chociaż wywołać u niej wyrzuty sumienia. Ale usłyszały tylko suche dziękuję i telefon został rozłączony.

Chyba jednak coś ją ruszyło, bo w końcu przyjechała do nas z córką i zięciem. Przynieśli ze sobą drogie wino i kilogramy mięsa, ale mama była tak urażona, że poprosiła ich, by wyszli. Powiedziała, że jeśli wstydzili się zaprosić nas na wesele do restauracji, bo my to wieśniacy, a oni państwo, to nie powinni nawet do naszego domu przychodzić.

Mąż cioci przyznał bez ogródek, że faktycznie wstydzili się nas i że gdybyśmy przyszli do restauracji, cały lokal pachniałby wieprzowiną. To zabolało moją mamę najbardziej. Kazała im więcej nie przyjeżdżać i nie chce ich już widzieć. Druga ciocia oczywiście poparła moją mamę i powiedziała, że też nie chce mieć z nimi kontaktu.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

8 + pięć =

Moja ciotka przyjechała w odwiedziny z córką i zięciem, przywieźli drogie mięso i wino, ale mama wyr…