Pani Basiu, to do pani piszę, bo to pani wywiesiła tę kartkę na drzwiach kościoła, że kota ma tu nie być.
Weronika Dąbrowska dwa razy przekręciła śrubokręt w zamku, zanim zorientowała się, że robi to zbyt szybko
Marta Wieczorek zapamiętała ten dźwięk na zawsze — cichy pisk monitora, który w Oddziale Intensywnej
Sala numer trzy, oddział intensywnej terapii noworodka szpitala przy ulicy Kopcińskiego w Łodzi – to
Zdzisław Kowalik mówi to, zawiązując sznurowadła w przedpokoju, nie patrząc na żonę. — Jedź, Krysiu
Zdzisław Barański miał sześćdziesiąt dziewięć lat i od trzydziestu lat powtarzał żonie to samo zdanie
Nóż szedł równo przez bochenek, kromka za kromką, kiedy Dawid odłożył widelec i powiedział: — A może
Bożena skończyła sześćdziesiąt trzy lata w marcu i od tamtej pory liczyła dni inaczej — nie od święta
Nazywam się Bartek, mam trzydzieści cztery lata i pracuję jako kierownik magazynu w firmie logistycznej
Nazywam się Marek, mam czterdzieści dwa lata i prowadzę serwis rowerowy w Bochni, niedaleko Krakowa.









