Postawić kobietę, którą kochasz, w sytuacji, gdzie inni patrzą na nią z politowaniem albo żartują sobie za jej plecami, to czysta tchórzliwość.
Kiedy pozwalasz, żeby ktoś się z niej naśmiewał, a sam ją obejmujesz, jakby wszystko było w porządku, to nie tylko zawiodłeś jako partner. Zawiodłeś przede wszystkim jako człowiek.
Nie ma nic bardziej upokarzającego niż kobieta, która szczerze kocha, a inni patrzą na nią z litością, bo znają prawdę, której jej nie powiedziałeś.
Nie ma nic gorszego niż zdradzić kogoś, kto ci ufa, dba o ciebie i cię szanuje.
Ona idzie dumna u twojego boku, zupełnie nieświadoma, że ktoś zza rogu kręci głową i myśli:
Gdyby tylko wiedziała
To nie jest żadne męstwo.
To zwykły strach strach przed odejściem i strach przed byciem uczciwym.
Zdrada, która sprawia, że kobieta staje się powodem do śmiechu na mieście, zabija to, co najważniejsze szacunek.
A bez szacunku nie ma miłości, nie ma też wymówek.
Prawdziwy facet to nie ten, który flirtuje z połową Warszawy, tylko ten, który chroni godność jednej kobiety.
A jeśli już nie potrafisz dotrzymać słowa, miej chociaż na tyle przyzwoitości, żeby nie zostawić jej w niewiedzy jako ostatniej.
Bo taki wstyd nie mija.
On zostaje, jak plama po barszczu na białej koszuli gdy już raz powstała, nie da się jej sprać.





