Uwielbiam ciszę i spokój. Uważam również, że nawet w miejscach publicznych ludzie powinni szanować granice drugiego człowieka i ich pod żadnym pozorem nie naruszać. Zawsze zachowuję się tak, aby nie przeszkadzać innym, nieważne, czy robię zakupy, zwiedzam coś czy po prostu jadę autobusem. Niestety nie wszyscy są tacy jak ja.
Dzisiaj jechałem pociągiem i nie było akurat wolnych miejsc – wszystkie bilety z miejscówkami były już pozajmowane. Nagle przyszła jakaś kobieta z 5-latką i powiedziała:
– Zajął mi Pan moje miejsce!
– Pomyliła się Pani – odpowiedziałem i pokazałem jej swój bilet.
– Chcemy siedzieć bliżej okna.
– Niestety, ale ja mam miejsce przy oknie.
– Ale ja jestem z dzieckiem, niech Pan nam ustąpi.
Nienawidzę, gdy matki z dziećmi zaczynają się tak roszczeniowo zachowywać. Co ja mam wspólnego z tym dzieckiem? Nie chciałem wywoływać awantury, więc wstałem i ustąpiłem miejsca.
Minęło 15 minut.
– Chcę się zamienić miejscami.
– Ale sama przed chwilą chciała Pani siedzieć przy oknie.
– Nie rozumiesz, że dziecko zachoruje, jeśli cały czas będzie siedziało przy nieszczelnym oknie?
– Kobieto, chcę poczytać książkę w spokoju, a nie przenosić się z miejsca na miejsce, bo dziecko ma taką zachciankę.
Wściekły wróciłem na swoje miejsce. Założyłem kurtkę puchową, więc nic mi nie dmuchało czy wiało. Matka tego dziecka patrzyła na mnie przez długi czas i najwyraźniej żałowała, że sama o tym nie pomyślała.
Dziecko się nudziło. Aby go zabawić, włączyła głośno bajkę dla dzieci.
– Chce Pani słuchawki? – pytam.
– Nie, nie pozwalam synowi używać słuchawek.
– Ale ta muzyka mi przeszkadza.
– To jeszcze dziecko, człowieku! Proszę o wyrozumiałość!
Kiedy usłyszałem tę samą czołówkę bajki po raz setny, moja cierpliwość się skończyła. Wyjąłem wtedy tablet i włączyłem porno na głos. Dziecko było zaciekawione i chciało zobaczyć, co oglądam.
– Proszę to wyłączyć! – krzyczała kobieta.
– Dlaczego mam to wyłączyć?
– W pociągu nie można oglądać filmów pornograficznych.
– Pani wyłączy tę bajkę, a ja wyłączę to.
– A co ze słuchawkami? – nagle wróciła do tematu matka.
– Nic Pani nie dam!
Dalej jechaliśmy już w ciszy i spokoju. Nienawidzę takich ludzi, którzy nie wiedzą, czym jest szacunek do drugiego człowieka i dobre wychowanie.

