PL
Nazywam się Marek Dobosz i mam czterdzieści jeden lat. Prowadzę firmę transportową w Gdyni — trzynaście
Renata Wilczek miała pięćdziesiąt trzy lata i pamięć, która wciąż działała jak dobrze naoliwiona maszyna
Beata miała pięćdziesiąt trzy lata i od dwudziestu prowadziła stragan z warzywami na Bazarze Różyckiego.
Nazywam się Kacper Wieliczko i przez sześć miesięcy nie odebrałem od siostry ani jednego telefonu, mimo
Danuta Wieczorek miała czterdzieści dwa lata i od jedenastu prowadziła mały zakład fryzjerski przy ulicy
Nazywam się Marek Wolski, mam czterdzieści sześć lat i prowadzę warsztat lakierniczy przy ulicy Kolumba
Elżbieta Wrona pracowała w rejestracji przychodni przy ulicy Grunwaldzkiej w Bydgoszczy dwadzieścia dwa
Miałem czterdzieści jeden lat i firmę transportową pod Radomiem, kiedy ojciec upadł w kuchni i leżał
— Ty chyba oszalałeś, synu, albo masz pamięć krótszą niż weekend na Mazurach — wójt odsunął na bok wytartą
Kowalik, dług czterdzieści tysięcy złotych — Ty się chyba pogubiłeś, chłopcze, albo pamięć masz krótką









