Czasami surowe wychowanie jest jedynym słusznym wyborem

Czasami surowe wychowanie jest jedynym słusznym wyborem

Już jako dziewczynka marzyłam o tym, żeby w przyszłości mieć cudownego męża i dziecko. Być może ktoś sobie pomyśli, że to typowe, jak dla każdej kobiety, jednak u mnie ta potrzeba była niezwykle silna. Wzięłam ślub w wieku 24 lat, czyli w momencie, kiedy otrzymałam już wyższe wykształcenie. Wybrałam sobie cudownego męża – inteligentnego, wykształconego mężczyznę, który jest świetnym prawnikiem. W dodatku jest niezwykle przystojnym i dobrze wychowanym facetem. 

Byłam pewna, że życie z takim mężczyzną będzie cudownie. Byliśmy już razem 16 lat. Potem założyliśmy razem kancelarię i osiągalimy ogromne zyski, naprawdę mogliśmy sobie pozwolić na wiele. Kocham mojego męża i wydaje mi się, że on także mnie kocha. Mamy syna, który niedawno skończył 15 lat. Wydawałoby się, że naszemu synkowi niczego nie brakuje i że będzie szczęśliwy. Ma w końcu dwoje kochających siebie nawzajem i jego rodziców, poza tym zawsze poświęcamy mu dużo czasu i dostaje od nas wszystko, co tylko chce. Ma najlepsze markowe ubrania, nowoczesne gadżety i własny pokój urządzony zgodnie z jego gustem. Ma naprawdę wszystko, w przeciwieństwie do milionów innych dzieci. Co jest więc nie tak?

Nasz Natan jest po prostu okropnym, zbuntowanym nastolatkiem. W ogóle się nie uczy, wagaruje, a kiedy już się w ogóle pojawi w szkole, to jest niegrzeczny i bezczelny wobec nauczycieli. Wielokrotnie już wracał do domu pijany i ledwo trzymał się na nogach. Ostatnio nawet pobił jakiegoś chłopaka ze swojej szkoły na miazgę, a powodem było to, że podrywał dziewczynę, która podobała się także jemu.  

Groził mu teraz poprawczak. To był dla nas znak, że synem trzeba się teraz zająć na dobre. Ja sama pochodzę ze wsi i jeszcze do niedawna jeździliśmy tam w odwiedziny do moich rodziców, ale niedawno zmarli i nie mam tam nikogo. Sąsiadami moich rodziców była pewna rodzina z siedmiorgiem dzieci. Ojciec rodziny pił i pod wpływem alkoholu podnosili na swoje dzieci niestety także rękę. Dzieci z kolei pracują od rana do wieczora także na roli, aby mieli za co się utrzymać. Matka tych dzieci nie pije, ale jest bardzo surowa i zagania dzieci do pracy, dlatego stwierdziłam, że zapłacę jej pieniądze za to, aby wzięła na kilka tygodni do siebie Natana na “wychowanie”. 

Syn, kiedy usłyszał, że może uniknąć poprawczaka wyjeżdżając na wieś, zgodził się na to. Oczywiście był to mój podstęp, ale nabrał się na niego, a to było najważniejsze. Nie mieliśmy wyjścia – byłam pewna, że jeśli nie zrobimy czegoś przed rozpatrywaniem jego sprawy przez sąd rodzinny, to chłopak na pewno zostanie wysłany do poprawczaka, a tam stanie się potworem. 

W domu sąsiadów moich rodziców Natan nie mógł liczyć na żadną taryfę ulgową. Wstawał wraz ze wszystkimi innymi dziećmi bladym świtem, ciężko pracował w polu, karmił bydło i mieszkał w domu, który już od lat wymagał remontu. Kilkakrotnie odgryzał się gospodyni i był dla niej niegrzeczny, ale ona szybko znalazła na niego sposób.Jednym słowem Natan po krótkim czasie zdał sobie sprawę, że powinien docenić to, co ma. Powiecie pewnie, że przeze mnie dziecko doznało urazu psychicznego. Nie wydaje mi się, aby tak było.

Kiedy go stamtąd zabrałam, przytulił się do mnie i męża, a potem poprosił, żebysmy mu wybaczyli jego dotychczasowe zachowanie. Powiedział, że wszystko zrozumiał i wie, że popełnił duży błąd. 

Od tego czasu minął już rok i chłopak uczy się świetnie, nie wagaruje, nie pije i nie wdaje się w bójki, uniknął także poprawczaka. Kto wie, co by teraz było, gdyby nie takie “surowe wychowanie”.

 

 

Oceń artykuł
Добавить комментарии

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

Czasami surowe wychowanie jest jedynym słusznym wyborem