Jestem pewien, że wiele osób zgodzi się ze mną, że pojawienie się w życiu dziewczyny, nie powinno w żaden sposób drastycznie zmieniać relacji z przyjaciółmi. Osobiście nigdy nie zabroniłem moim byłym partnerkom, spędzania czasu z przyjaciółmi. Wszyscy chcemy czasem od siebie odpocząć, a są takie osoby, do których tak się przyzwyczailiśmy i które są nam tak bliskie, że oderwanie się od nich, jest jak odebranie sobie części życia.
Po raz pierwszy zetknąłem się z tym problemem, gdy zacząłem spotykać się z Agnieszką. Była bardzo ciekawą i mądrą dziewczyną, wszystko mi się w niej podobało, ze wszystkim potrafiła sobie doskonale poradzić. Razem mogliśmy rozmawiać o wszystkim całymi dniami i nigdy mi się nie znudziła. Na początku bardzo chciałem spędzać z nią każdą wolną chwilę, ale kiedy już spotykaliśmy się dosyć długo i życie stało się trochę monotonne, zatęskniłem za innymi ludźmi. Postanowiłem zrównoważyć kontakty z nią, rodzicami i przyjaciółmi. Wtedy Agnieszka zaczęła się naprawdę dziwnie zachowywać.
Wymyślała powody, dla których musiałem ją odwiedzić. Raz nawet udawała, że jest chora, żebym z nią posiedział, zamiast oglądać film z przyjaciółmi. Mogę zrozumieć, że była zazdrosna o moje koleżanki, ale była też zazdrosna o moich kolegów.
Moi przyjaciele, ponieważ zacząłem często opuszczać nasze spotkania, stopniowo przestali mnie zapraszać. Usunęli mnie ze swojego grona, stworzyli nowe dla siebie. Z jednej strony boli mnie to, bo nadal chcę z nimi przebywać, ale z drugiej Agnieszka wydaje się wystarczająca. Czasami jest jej nawet za dużo.
W końcu zdecydowałem, że chcę utrzymywać kontakt nie tylko z moją dziewczyną, ale także z moimi przyjaciółmi, ale ona nie chce tego zaakceptować. Mówi mi prosto w twarz, że mnie nie powstrzymuje, ale gdy tylko robię plany, ona proponuje swoje, a jeśli się nie zgadzam, obraża się i zaczyna mnie ignorować.
Nie rozumiem, czy robię coś złego, czy nie zasługuję na jej zaufanie? Może aż tak bardzo nudzi się beze mnie? A może ona jest naprawdę zazdrosna lub zawistna, że ja mam z kim chodzić do kina lub na lodowisko, a ona ma tylko mnie?
