— Halo, Natalio, nie możesz przyjechać, czuję się kiepsko.

Halo, Natalio, nie możesz przyjechać, czuję się kiepsko. Dariusz z Jadwigą zostawili mi Kacpra i poszli w gości, nie mogę do nich dodzwonić się.
Znowu zostawili? Co to ma znaczyć! Już jadę, mamo.

Po pół godzinie Natalia jest w domu mamy.

Ciśnienie poszybowało, nie mogę je opanować. Głowa rozdziera
Może wezwać karetkę?
Nie, chcę tylko położyć się. A Kacper nie daje spokoju, biega po pokoju, wchodzi wszędzie, jest taki mały, nic nie rozumie

Natalia przenosi wnuka do drugiego pokoju.

Znowu oni wyszli i zostawili małego przy chorej prababci, nie ma w tym nic dobrego. Mama już w podeszłym wieku, trudno jej z dzieckiem siedzieć, a oni nie mają zajęcia. Jedynie pijaństwo i hulanki krążą w ich głowach.

Po godzinie syn z żoną wracają, nieco pod wpływem alkoholu.

Dariuszu, babci jest źle, a wy nie odbieracie telefonów. Po co znowu zostawiliście Kacpra jej?
Mamo, wszystko w porządku! Babcia tylko udaje, w rzeczywistości jest zdrowa jak koń!
Nie mów tak! Nie macie sumienia! Poza tym, że zamieszkaliście tutaj, jeszcze obciążacie starszą osobę!
A może nie kupujecie nam mieszkania, gdzie mielibyśmy mieszkać?
Albo wy oboje pójdziecie do pracy? Kacpra już można zapisać do przedszkola, przyjmują od dwóch lat, i wy idźcie zarabiać!
Pracujemy, prowadzimy razem z Jadwigą bloga. Jak się rozkręcimy, pieniądze popłyną jak rzeka. Wkładamy w reklamę, wkrótce wypłata!
To bzdury! Tyle blogerów jest, że to jak pchły w kotce! Nie mamy na co kupić mieszkania, wiesz to. Zanim założysz rodzinę, powinieneś to przemyśleć.
Nie jestem winny, że Jadwiga tak szybko się ożeniła! Musiałem się wziąć!
Co to „nie jestem winny”? Sama to wymyśliłam, co? wtrąca się Jadwiga, z jej ust wydobywa się zadymka.
O nie, nie zaczynaj! Mówiłem ci, żebyś się broniła Teraz ty jesteś wina
Nie chcę słuchać waszych pijackich marzeń, odchodzę. I nie obrażajcie babci!

Natalia zagląda do mamy, a ta już śpi. Tabletka chyba zadziałała.

I nie krzyczcie, babcia śpi. To wszystko, wychodzę

Po wiadomości, że Jadwiga przy nadziei wszystko poszło nie tak, muszą szybko zorganizować proste wesele, jedynie najbliżsi goście.

Młodzi nie chcą iść do wynajętego mieszkania, namawiają babcię Anię na nocleg.

Babciu, masz dwa pokoje, nam wystarczy. Jadwiga będzie pomagać sprzątała, gotowała, chodziła po sklepach.
Co ty, nie pomożesz ukochanemu wnukowi? Jak się podniesiemy, kupimy mieszkanie i wyprowadzimy się. To nie będzie na długo.
Och, wnuku, przywykłam żyć sama, a wy jesteście hałaśliwi, pewnie puszczacie muzykę, gości przyprowadzacie. A już i dziecko przyjdzie, spokoju nie będzie Mam nadciśnienie.
Wszystko będzie w porządku, nie martw się! Wnuczka cię przytuli, a ty

Natalia dowiaduje się o tym, gdy Dariusz z Jadwigą przeprowadzają się do domu mamy. Proszą, by nie mówiła, wiedzą, że będzie przeciw.

Kochanie, nie krzycz. Przetrwają chwilę i odejdą. Nie będą musieli mieszkać na ulicy
Szkoda, że się zgodziłaś. Lepiej by było, gdyby Dariusz znalazł pracę, a nie kombinował. Żyją z pomocy na dziecko, a rodzice Jadwigi podrzucają im fundusze.
Dariusz porzucił studia, nie ma zawodu, nie przyjęli go do wojska z powodu astmy, teraz szaleje.

Natalia nigdy nie odmówiła opieki nad wnukiem, ale kiedy zaczęli przywozić go codziennie, wkurzyła się.

Jesteście rodzicami i powinniście spędzać czas z dzieckiem, a wy tylko z przyjaciółmi się kręcicie i nagrywacie głupie wideo. Przynieście wnuka przynajmniej raz albo dwa razy w tygodniu, mam własne sprawy

Wtedy zaczęli zostawiać dziecko u babci Anii. Było jej ciężko, ale Dariusz co chwilę obiecywał, że tak już nie będzie.

Natalio, twoja mama stała się internetową gwiazdą, wiesz?
Co masz na myśli? Nie korzysta z internetu.
Dariusz zadaje jej różne pytania, odpowiada poważnie, a potem z niej robią żarty.

W komentarzach ludzie są w szoku, że młodzież drwi z babci. A ona i tak nic nie wie, pewnie nagrywają pod nosem.

Natalia wkurza się naprawdę. To już granica bezczelności. Wychodzi z pokoju i dzwoni do syna.

Halo, cześć, mamo.
Dariuszu, po co kręcisz babcię na kamerę i wrzucasz w internet? Zwariowałeś?
Co w tym złego? To teraz trend! Ona po prostu odpowiada na pytania, nic trudnego Jaki problem?
To Jadwiga wymyśliła. Mamy pod ręką chlebowy kontent, wiesz ile lajków ma jej wideo?
Nie wiem i nie chcę wiedzieć! Właśnie wszystkie materiały z nią już wypuszczono! To podłe, nie rozumiesz?
Nic podłego. Ona pomaga nam wypromować konto, szybciej zarobimy i wyprowadzimy się.
Rozwiązujcie własne kłopoty! Obraźcie babcię na cały świat! Bez serca! Szybko usuwajcie wideo, inaczej skończycie na ulicy.
Dzięki, mamo Za wsparcie. A wideo nie usunę. Nasz blog już jest w topach dzięki tym nagraniom, reklamy się nalewają. Nie wtrącaj się w nasze sprawy!

Odkłada słuchawkę. Natalia wybucha w furii. Coś takiego to już nie do przyjęcia.

Wieczorem opowiada o tym mężowi. On też się wścieka. Jak można wystawiać babcię na pośmiewisko?. Mąż nie odbiera telefonów.

Natalio, jedziemy, pogadam z nim!

Dariusz jest w domu, Jadwiga wyprowadza dziecko, babcia Ania odpoczywa.

Co tu się dzieje, mamo? Po co krzyczysz?
Dariuszu, twoja mama ma chorą wyobraźnię.

Natalia relacjonuje podsłuchane rozmowy, że Kacper nie jest jego synem. Dariusz patrzy na Jadwigę ze zdumieniem, udaje, że nie słyszy.

Jadwigo, to naprawdę nie mój syn? I naprawdę nie pomogłaś babci?
Nic nie udowodnisz. Babcia miała chore serce, żadna karetka jej nie uratowałaby. Czas najwyższy.

Kacper nie jest od ciebie, ale od Władysława. On mnie zostawił, pojechał, a ja od razu z tobą zaczęłam się spotykać.

Wiedziałabyś prawdę, prędzej czy później. Idę, nie zostanę tu ani chwili.

Dariusz próbuje rzucić się na nią pięściami, ale Natalia go powstrzymuje. Zszokowany wychodzi. Jadwiga szybko pakuje rzeczy i odchodzi z dzieckiem.

Nie idą na policję nie ma dowodów, nikt się tym nie zajmie. Grzech zostanie na sumieniu Jadwigi.

Dariuszu, jesteś też winny. Ile razy mówiłam, żebyście wyprowadzili się. Babcia była dobra, żałowała, a wy Zruinowaliście ją.
Jestem w szoku, mamo Kacper nie jest mój, babci już nie ma

Wychodzę do pracy, usuwam blog. To wszystko bzdury. Trzeba zmienić życie

Dobrze, synu, czas wziąć się w garść.

Dariusz rozwodzi się z Jadwigą, walczy o ojcostwo w sądzie. Pracuje i powoli zaczyna dobrze zarabiać.

Natalia obserwuje, jak syn się zmienia. Słucha jej rad, pyta o opinię. Wkrótce żeni się z dobrą dziewczyną, zupełnym przeciwieństwem Jadwigi.

Natalia z mężem cieszy się, że syn w końcu zachowuje się dorosło i ludzkim sposobem. Liczą się na to, że podobnych kłopotów nie będzie już w jego życiu.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście + 10 =

— Halo, Natalio, nie możesz przyjechać, czuję się kiepsko.