– Justyna, dlaczego nie kupujesz u nas kawy? Mamy bardzo smaczną kawę, kosztuje tylko 5,90 zł.
Chodzę do tej cukierni po bajgiel migdałowy lub rogalik czekoladowy. Mają też wspaniałe babeczki z kremową masą, ciabattę, którą można pokochać, ponieważ jest tak pyszna, a także małe tartaletki z jagodami oraz ciastka z orzechami i suszonymi śliwkami. Prawdopodobnie mają również świetną kawę, ale ja ten boski napój kupuję w kawiarni, która mieści się jakieś 10 metrów od cukierni. Robię to tylko z jednego powodu jakim jest to, że wlewają kawę do ceramicznego kubka.
Nie do papierowego kubka na wynos, ale do normalnego kubka ceramicznego lub nawet filiżanki. Tak, robią to również na wynos, więc możesz z tym kubkiem usiąść na ławce pod drzewem wśród kwitnących wiśnii, patrzeć na spieszących się ludzi, czy zawiesić oko na grubym trzmielu, który pracowicie lata wokół bratek i koniczyny. Możesz popatrzeć na rudego kota, który podziwia swoje własne łapy i ogon, wystawiając je na widok jak trofea, wyraźnie uważając je samemu za najpiękniejsze na świecie. Możesz także zerknąć na starszą damę z ogromnym rottweilerem, która mówi do niego per “Pan”, a on na nią patrzy jak na wielką psią boginię.
– Wiesz – mówię do dziewczyny przy kasie – dlatego, bo właścicielka sąsiedniej kawiarni rozumie życie. Nalewa kawę do filiżanki. Nie boi się, że ktoś ją ukrandnie, że nie odda, zostawi na ławce czy że rozbije. Rozumie, jaka to jest przyjemność pić kawę z ceramicznego kubka i patrzeć na trzmiela czy kota. A ona, nawiasem mówiąc, nie obraża się, że biorę od Ciebie wypieki.
– Och, ale to niewygodne, tak chodzić z takim kubkiem!
– Na szczęście mogę sobie pozwolić na taką “niedogodność”.
Widzicie, bycie wygodnym jest w zasadzie standardem. Najlepiej aby nam nie przeszkadzano, nie było nigdzie kolejek i żeby nikt nas o nic nie prosił. Wygodni ludzie nie zajmują dodatkowego miejsca, nie marudzą, nie trzeba dla nich robić niczego więcej. Jednak “wygodnym człowiekiem” może być chyba tylko dziecko, z czego cieszą się rodzice, ponieważ nie sprawia im żadnych problemów wychowawczych.
Wygodny dorosły to osoba bez środków do realizowania własnego planu na życie i nie chodzi tylko o pieniądze. Chcę powiedzieć, że normalne życie jest wtedy, gdy ma się miejsce na wszystko, nie przyzwyczaja się do utartych schematów, ale ma się świadomość, że wszystko należy robić w swoim czasie. Jest czas na załatwianie ważnych spraw, ale możemy mieć też moment na wpatrywanie się w rudego kota. Jest czas na pierogi kupione w sklepie i jest czas na uroczysty obiad. Jest czas na buty do biegania i czas na szpilki, czas na eleganckie sukienki i czas na zebranie włosów w kucyk oraz rozciągnięty dres.
Jest czas, aby być zwycięzcą i czas, aby niczego nie chcieć. Jest czas na to, by się spiąć, ale i na to, by odpocząć.
To, co jest dla Ciebie wygodne, a co nie – tylko Ty o tym decydujesz. Tylko Ty możesz zdecydować, jak długa powinna być Twoja spódnica, a jak wysokie Twoje obcasy. Co masz zrobić, gdzie iść, o czym marzyć.
