Miałam romans z żonatym mężczyzną. W najgorszych snach nie spodziewałam się, że moim lekarzem będzie jego żona 

Pięć lat temu poznałam Krystiana. Młody, przystojny, od razu zawrócił mi w głowie. Zaczęliśmy się regularnie spotykać, przyjeżdżał raz w tygodniu wieczorem do mojego mieszkania.

Byłam pewna, że jest wolny i bez żadnych zobowiązań. Sama wtedy z nikim się nie spotykałam, nie spieszyło mi się do związku. Zresztą, on nie nosił nawet obrączki!

Po prawie pół roku przyznał się, że w domu czeka na niego żona z obiadem. Nie wiem, może bał się, że zbyt mocno się zaangażuję i będę tego samego oczekiwała od niego. Powiem Wam całkowicie szczerze, pomimo braku uczuć, zabolało mnie to. Spotykałam się tyle czasu z mężczyzną, który oszukiwał mnie w żywe oczy.

Oczywiście jak każdy tłumaczył, że płomień w jego związku wygasa, a oni już nawet nie rozmawiają. Uwierzyłam w ten stek bzdur i byłam pewna, że nie krzywdzę nikogo. Skoro w ich związku jest tak źle, przecież żona nie będzie niezadowolona, że jej mąż znalazł pocieszenie.

Postanowiłam brnąć w to dalej, nie miałam nic do stracenia.

Ale ciekawość zżerała mnie od środka. Wyśledziłam jego żonę w sieci. Wszystko się zgadzało! Nazwisko było to samo, do zdjęć też pozowali razem, nie tylko w ciągu ostatnich lat, były zdjęcia sprzed kilku dni. Na każdym wyglądali na szczęśliwych i radosnych – może i jestem naiwna, ale nie dam sobie wmówić, że tak wygląda małżeństwo, które zaraz ma spotkać się na sprawie rozwodowej.

Biłam się z myślami, ale postąpiłam słusznie. Zerwałam wszelki kontakt i całkowicie wyrzuciłam Krystiana ze swojej głowy.

Od tamtego wydarzenia minęły dwa lata. Ostatnie miesiące były pełne stresu i lekarz rodzinny zdiagnozował u mnie niedoczynność tarczycy. Umówiłam się na wizytę u endokrynologa w przychodni przyszpitalnej. Przyszłam o ustalonej porze i stałam jak sparaliżowana. W gabinecie siedziała żona Krystiana. Nie zapomniałabym tej twarzy, to była ona. Nawet nazwisko się zgadzało!

Nie wiem, co robić. Czy powinnam jej powiedzieć o wszystkim? Z jednej strony nie jest to moja sprawa, ale z drugiej strony jest moja, bo moim kochankiem był jej mąż. Powinna wiedzieć, że Krystian robi z niej idiotkę. Ale co jeśli ona nie chce tego wiedzieć?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście − osiem =

Miałam romans z żonatym mężczyzną. W najgorszych snach nie spodziewałam się, że moim lekarzem będzie jego żona