Nazwali mojego wnuka oszustem, a nie był niczemu winnien. Jak można potraktować w ten sposób dziecko?

Zwykle wnuk Janek przyjeżdża do mojego domu uśmiechnięty i zadowolony, opowiada mi, co robił z kolegami i jak minął mu cały tydzień. Janek na każdy weekend wyjeżdża do dziadków. Raz do nas, a raz do rodziców swojej matki. Tym razem jednak Janek przyjechał do nas cały we łzach.

Pomyślałam, że może Janek się po prostu potknął albo stało mu się coś podobnego. Ale wnuk nie miał żadnych siniaków czy zadrapań. Zaczęłam więc pytać Janka, co się stało, ale on tylko płakał i nie mógł się uspokoić. Nie mogłam zrozumieć, co się wydarzyło, przecież dzieci w takim wieku nie płaczą ot tak bez powodu.

Od razu położyłam wnuka spać, nie chciał nawet zjeść kolacji. Rano postanowiłam za wszelką cenę dowiedzieć się, co się stało. Po prawie godzinie opowiedział mi, że jego druga babcia nazwała go oszustem i zaczęła na niego krzyczeć. Janek twierdził, że nigdy niczego nie wziął od niej bez jej zgody.

Uwierzyłam chłopcu, bo Janek jest bardzo uczciwy i nigdy by nie ukradł nawet cukierka. Natychmiast zadzwoniłam do synowej, bo mamy bardzo dobry kontakt.

Ona opowiedziała mi, co się stało w zeszły weekend. Kiedy przyjechała odebrać syna, jej matka zaczęła krzyczeć:

Czy jesteś zadowolona? Twój syn jest oszustem!

– Mamo, co Ty mówisz? Możesz wyjaśnić, co się stało?

– Czy ten mały oszust nie powiedział Ci jeszcze o tym?

– Przestań tak nazywać mojego syna, co się stało?

Chciałam iść na targ, schowałam pieniądze do portfela, a teraz ich tam nie ma.

– Może gdzieś Ci wypadły albo położyłaś w innym miejscu?

– Nie broń tego małego oszusta, nie ma żadnego usprawiedliwienia!

Oczywiście jeszcze tego samego dnia matka mojej synowej znalazła swoje pieniądze. Okazało się, że po prostu zapomniała, gdzie je położyła. Nawet nie przeprosiła naszego Janka, który był tak zestresowany całą sytuacją. I kiedy tydzień później miał przyjechać do mnie, wpadł w szloch i płakał przez całą drogę, bo myślał, że ja też będę nazywała go oszustem.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery − dwa =

Nazwali mojego wnuka oszustem, a nie był niczemu winnien. Jak można potraktować w ten sposób dziecko?