Nie mogę uwierzyć, że mój syn postanowił przyprowadzić taką dziewczynę do naszego domu. Przez te sześć lat za granicą, wydaje się, że zupełnie stracił głowę

Myślałam, że nasza rodzina będzie mogła się w końcu cieszyć razem z nadejściem narzeczonej i wnuków, ale teraz nie jestem już pewna, czy to w ogóle możliwe. Przez ostatnie dwa lata nie widziałam swojego syna, który ma już 28 lat, a tu nagle taka niespodzianka. Byłam taka szczęśliwa, że przedstawi nam swoją narzeczoną, dopóki nie weszli do naszego domu. Ta dziewczyna nie jest Polką! Nawet nie mówi w naszym języku. Jak mam się z nią dogadać, jak z synową, z którą nie można porozumieć się w ogóle?

I co to za dziewczyna, która nie je mięsa? Czy mój syn naprawdę nie może znaleźć kogoś, kto podziela nasze wartości i tradycje? Tyle lat wychowywałam go, żeby teraz musieć komunikować się z moją przyszłą synową za pomocą gestów i mimiki? To przecież absurd!

Mój mąż próbuje mnie uspokoić, mówiąc, że najważniejsze jest to, że są razem szczęśliwi. Ale to nie ma znaczenia, jeśli nie będę mogła nawiązać relacji z moją przyszłą synową. To przecież ja będę musiała spędzać z nią czas, opiekować się wnukami, a przecież nie jestem w stanie porozumieć się z nią nawet na najbardziej podstawowym poziomie.

Czy ja jako matka nie zasługuję na lepsze traktowanie? Nie dość, że mój syn przez tyle lat mieszkał za granicą i nie widywałam go prawie wcale, to teraz jeszcze przyprowadza taką dziewczynę, z którą nie mogę porozumieć się w żaden sposób. Czy to naprawdę za dużo chcieć, żeby moja przyszła synowa mówiła po polsku, podzielała naszą kulturę i jadła mięso? Czy nasza rodzina naprawdę musi się tak zmieniać?

Czuję się rozczarowana i zaniepokojona. Jak mam się cieszyć z nadejścia wnuków, jeśli być może nawet z nimi nie będę mogła się dogadać? Chciałabym, aby mój syn zrozumiał moją sytuację, ale on jest tylko wpatrzony w tę swoją narzeczoną. Koleżanki chodzą z wnukami na spacery i na place zabaw, a oni pewnie już na zawsze osiedlą się poza Polską i tyle będę widziała syna.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × jeden =

Nie mogę uwierzyć, że mój syn postanowił przyprowadzić taką dziewczynę do naszego domu. Przez te sześć lat za granicą, wydaje się, że zupełnie stracił głowę