Dawid od zawsze pragnął pokazać synkowi miejsce swojego dzieciństwa, gdzie spędził najszczęśliwsze lata. Urodził się w urokliwej wiosce na wschodzie naszego kraju, daleko od zgiełku miast. Wokół były lasy, łąki, na których nadal wypasają sie zwierzęta, a ludzie latem uprawiali zboża na polach. Jako dziecko kochał te tereny, jednak życie i trudności ekonomiczne zmusiły go do przeniesienia się do miasta. Mimo to, Dawid nie żałował tej decyzji, ponieważ to tam poznał miłość swojego życia – Zofię.
Wiele wysiłku włożył w zdobycie jej serca, ale było warto. Byli małżeństwem i mieli kilkuletniego ślicznego i zdrowego synka. Po śmierci rodziców Dawid odziedziczył rodzinny dom – solidny, dwupiętrowy budynek, który przetrwał próbę czasu, bo mieszkali w nim nawet dziadkowie. Z tym miejscem związane były najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Dawid zawsze budził się tutaj wcześnie. Cała rodzina jeszcze spała, a on brał butelkę wody i szedł na spacer.
Po dwóch godzinach wrócił, a synek już się obudził. Od razu rzucił się mu na szyję.
– Tato, mogę coś Ci powiedzieć?
– Oczywiście, kochanie. Co takiego?
– Pochyl się.
Gdy Dawid to zrobił, synek szepnął mu do ucha:
– Mama i wujek Ignacy śpią.
Dawid był zaskoczony, myślał że to jakiś niewinny żart. Niestety… Wszystko okazało się prawdą, choć nie wyszło na jaw od razu. Dopiero po trzech miesiącach żona przyznała się do zdrady i postanowiła odejść. A odeszła właśnie do Ignacego, mieszkającego w sąsiedztwie domu na wsi.
Mój przyjaciel teraz traktuje ten dom jak przeklęty. Nie dziwię się, miejsce, które było dla niego rajem na ziemi, stało sie też największym koszmarem.






