Nie pozwolił, by syn trafił do domu dziecka i chciał go samodzielnie wychować.

W mojej rodzinie wydarzyła się ostatnio piękna rzecz.

Syn mojej siostry poszedł w zeszłym roku na studia, wybrał uczelnię blisko domu, więc mogli oszczędzić na wynajmie mieszkania dla niego. Paweł codziennie po zajęciach wracał do rodziców. Tuż przed drugą sesją coraz rzadziej przyjeżdżał na noc, tłumacząc, że ma dużo nauki i przygotowuje się do egzaminów w większej grupie znajomych.
Po zdanej sesji, Paweł nie wrócił również do domu na wakacje. Matce powiedział, że podjął pracę i zatrzymał się u kolegi. Moja siostra często dzwoniła do mnie i żaliła się, że chłopak nie ma czasu przyjechać nawet na weekend.
We wrześniu okazało się, że Paweł nie powiedział całej prawdy. Pojawił się w domu matki z małym zawiniątkiem w rękach. Spotykał się przez chwilę z pewną dziewczyną, która niespodziewanie zaszła w ciążę. Paweł ją kochał, ale ona nie była pewna swoich uczuć i nie chciała tego dziecka. Przysięgała mu, że nie usunie ciąży, ale po wszystkim wyrzeknie się dziecka. Paweł zrezygnował ze studiów, gdy tylko się dowiedział i postanowił ciężko pracować, by zająć się synkiem po urodzeniu. Nie pozwolił, by trafił do domu dziecka i chciał go samodzielnie wychować.

Paweł jest moim bohaterem! To dzielny młody mężczyzna, który nie bał się wziąć odpowiedzialności za swoje dziecko.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + siedemnaście =

Nie pozwolił, by syn trafił do domu dziecka i chciał go samodzielnie wychować.