Ograniczyłam kontakt z teściową do minimum.

Moja teściowa nie należy do łatwych osób.

Siedziałam pijąc herbatę, kiedy podeszła moja teściowa i powiedziała do mnie:

– Wiesz, Kasia mój wnuk powinien być zabrany do psychiatry.

– Słucham?-  Zapytałam.

– Zabrał siostrze lalkę, a teraz się nią bawi. To nie jest normalne!

Wtedy od razu przypomniałam sobie, jak moja najstarsza córka miała dwa lata i teściowa zobaczyła ją bawiącą się samochodami. Potajemnie zaprowadziła córkę do psychologa, wcale nam o tym nie mówiąc.

Po swoim niby ”spacerze” z Anią wróciła i powiedziała:

– Musimy jechać do Warszawy na badania kontrolne. Psycholog powiedział, że jeśli teraz nic z tym nie zrobimy Ania będzie rozglądała się za dziewczynami, a nie chłopakami! Musimy coś pilnie z tym zrobić! –  A we mnie się zagotowało.

– Mamo! Nie ma nic złego w tym, że dziewczynka bawi się samochodami. Lubi bawić się lokomotywami i podawać tacie narzędzia, więc wszystko jest w porządku. Nie martw się o nic! – Powiedziałem jej.

Teściowa dalej nie ustępowała i szukała tylko pretekstu, żeby wpoić nam swoje racje. Tego na prawdę nie dało się znieść, choć miałam do niej dużo cierpliwości na początku.

Wtedy mój mąż porozmawiał z nią i mocno ograniczyliśmy kontakt do minimum, choć szkoda nam było tego, że córka ma już dużo mniejszy kontakt z babcią.

Jednak po urodzeniu drugiego dziecka postanowiłam odpuścić, z nadzieją, że wszystko wróci do normy. Jest babcią, nie mogłam ukryć przed nią wnuka, tym bardziej, że ma same wnuczki i bardzo ucieszyła się na wieści o tym, że znowu jestem w ciąży, i że będzie to chłopiec.

Na początku było dobrze i nie poruszaliśmy tamtego tematu, aż to czasu gdy zobaczyła lalkę w jego rękach, dostała ataku paniki.

– Nie masz pojęcia, jak poważna jest to sprawa! Wychowałam swojego syna na prawdziwego mężczyznę, a Ty najwyraźniej nie wiesz jak dobrze wychować dziecko. Przecież on jest chłopcem, powinien bawić się samochodami, grać w piłkę, a nie bawić się lalkami siostry!

Po prostu wyrzuciłam ją za drzwi. Moja cierpliwość była na wyczerpaniu i to wszystko na oczach małych dzieci. To nigdy by się nie skończyło! Teraz dopiero mamy święty spokój, a dzieci dobrze się rozwijają, bawiąc się nawet zabawkami przeznaczonymi dla przeciwnej płci! Przecież to tylko dzieci…

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × cztery =

Ograniczyłam kontakt z teściową do minimum.