Podarowałem tacie dywan pomimo tego, że chciał dostać złoty zegarek i ekspres do kawy

Tuż przed nadchodzącymi imieninami tata stworzył listę z rzeczami, które chętnie przyjmie w ramach prezentu. Chcę od razu dodać, że rzeczy umieszczone na tej liście wcale nie należały do natańszych. Zwykle tata oczekiwał zwyczajnych prezentów, ale potem już całkowicie się rozbestwił i żądał nowoczesnej zmywarki, suszarki do prania i wszystkiego innego, co mogłoby mu ułatwić życie.
Ostatnim elementem na tej liście był zestaw przynęt do wędkowania, który był chyba najtańszy z tego wszystkiego. Niestety, mój brat mnie uprzedził – akurat pracował obok sklepu wędkarskiego, który prowadził jego przyjaciel i kupił go z 50-procentową zniżką, wraz z jakąś taką sobie wędką.
– Kupiłeś już prezent dla taty? – spytał złośliwie brat.
– Tak.
– A co dokładnie? – zapytał Wojtek.
– Nie powiem, to ma być niespodzianka!
Bez względu na to, jak bardzo nie próbował mnie wypytywać, trzymałem swój sekret w tajemnicy. Wojtek natychmiast powiedziałby wszystko ojcu, bo mieli lepsze kontakty, a ja zawsze byłem na uboczu.
Jego i moje dzieci także nie miały ze sobą kontaktu. Ojciec kochał bardziej dzieci Wojtka, a moje córki czuły to i oddalały się coraz bardziej od dziadka.
– Kochanie, myślałam nad tym, co kupić Twojemu ojcu, ale wszsystko jest bardzo drogie – ekspres dużo kosztuje, ten złoty zegarek tym bardziej, to jakaś fortuna. Jedyna opcja to bransoletka, moja znajoma pracuje w sklepie jubilerskim, wiec może uda się ugrać jakąś zniżkę.
– Nie zaprzątaj sobie tym głowy, bo prezent jest już gotowy.
Żona natychmiast zaczęła się denerwować, bo myślała, że może zaciągnąłem szybki kredyt gotówkowy tylko po to, żeby zaspokoić wymagania ojca. W końcu nie mogliśmy sobie ot tak pozwolić na cokolwiek z tej głupiej listy.
– Nie denerwuj się, kupiłam ojcu dywan. Ładny, akurat był na promocji, kupimy mu jeszcze jakiś alkohol i będzie w porządku. Nie będziemy tam też siedzieć, złożymy mu życzenia i sobie pójdziemy.
– Ale jesteś mściwy! – roześmiała się żona.
– Nie mściwy, a sprawiedliwy!
Tak jak już wspomniałem, ojciec mnie nie traktował najlepiej już od najmłodszych lat. Teraz jest tak samo, bo to dzieciom Wojtka daje najlepsze prezenty, a jeśli chodzi o mnie i moją żonę czy dzieci, to przychodzi z pustymi rękami na urodziny czy imeniny i mówi, że „nie mam pieniędzy”. Kiedyś podarował mojej córce rower, miała wtedy rok.
– Tato, ona jest na to za mała.
– Tak, jest za mała, dlatego teraz go zabiorę do Danielka (syna Wojtka), on na nim pojeździ, a potem jak Julka podrośnie, to będzie go używać. Co, sprytnie to wymyśliłem? – uśmiechnął się ojciec.
No naprawdę, świetny pomysł! Czyli ten prezent tak naprawdę nie był dla mojego dziecka, a dla Danielka! Oczywiście kiedy już Julcia podrosła, rower do niej owszem i wrócił, ale był już okropnie zniszczony.
Potem ojciec już nawet nie udawał i dawał prezenty po Danielku. Telefon, hulajnogę i inne rzeczy, które były już bardzo zniszczone przez jego wnuka.
Kiedy córka była już starsza, sama poprosiła dziadka, żeby nic jej nie dawał. Dlatego też postanowiłem zemścić się na ojcu i odpłacić się mu tym, na co zasłużył.
– To niech ona go poużywa, a potem damy go Twojemu bratu. Sprytnie przemyślanie, nieprawdaż? – żartowała żona.
Ojciec była wściekły, bo na pewno nie spodziewał się takiego prezentu. Ale czy to mój problem? Niech się cieszy, że już wcześniej na to nie wpadłem i dałem mu cokolwiek. A dywan jest ładny i naprawdę nienajgorszej jakości. Nowy zestaw, ładnie zapakowany.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwadzieścia − 6 =

Podarowałem tacie dywan pomimo tego, że chciał dostać złoty zegarek i ekspres do kawy