Pracuję dla firmy sprzedającej sprzęty AGD i ostatnio otrzymałem zamówienie, które spędza mi sen z powiek

W pracy poznałem kobietę. Od tego czasu wciąż zastanawiam się, czy nie potrzebuje pomocy. Coś mnie zaniepokoiło w jej zachowaniu i wyglądzie.

Klientka mieszkała na obrzeżach Warszawy. Dom był przestronny i wydawał się zamożny. Wielki kominek, blaty z granitu, obrazy zdobiące ściany. Zdziwiło mnie to, że był bardzo monotematyczny i ciemny. Okna zasłonięte były ciężkimi welurowymi zasłonami. Kiedy poznałem klientkę, poczułem pewien niepokój. Na pewno wiecie, o czym mówię. Czasem w czyimś towarzystwie podświadomie czujemy się niebezpiecznie, jakby zagrożenie czyhało gdzieś nieopodal.

– Chodźmy do kuchni – powiedziała.

Przeszliśmy tam, zmierzyłem miejsce na nowe urządzenia i narysowałem wstępny plan, a później omówiliśmy wybór sprzętu.

Kobieta wydawała się bardzo przyjazną i ciepłą osobą.

Dlaczego u Pani jest tak ciemno? Nie lubi Pani słońca? – zapytałem żartobliwie.

– Jest tutaj wystarczająco lamp – odpowiedziała z zakłopotaniem.

Zanim wyszedłem, zerknąłem jeszcze raz na nią i w drzwiach zrozumiałem, dlaczego w jej domu panowały ciemności. Kobieta ciągle chowała twarz, nosiła też czarne okulary przeciwsłoneczne, w mroku trudno było dostrzec to wszystko. Kiedy zamykała za mną, w świetle zauważyłem, że miała wiele drobnych siniaków na twarzy i szyi. Natychmiast zadzwoniłem do mojego przyjaciela Igora.

– Igor, potrzebuję Twojej pomocy. Obaj wiemy, że dobrze nawiązujesz kontakt z kobietami… Musisz zapytać pewną kobietę, czy jej partner ma problemy z przemocą, a potem musimy ją wyciągnąć z tego miejsca.

Kilka dni później Igor i ja wróciliśmy na ostatnie pomiary przed dostarczeniem sprzętu. Kiedy pracowałem, Igor zaczął rozmawiać z klientką.

– Czy Ty i Twój partner dobrze się dogadujecie, czemu nie ma go teraz z Tobą?

– Tak, jest wspaniały. Jesteśmy razem od kilku lat, jest moją bratnią duszą.

– Może potrzebujesz pomocy, po prostu daj mi znać…

– Nie, wszystko jest w porządku.

Skąd w takim razie Twoje siniaki na twarzy, które tak mocno próbujesz ukryć?

– Och, to nic wielkiego. To siniaki po zabiegu kosmetycznym na twarz. Takie skutki uboczne utrzymują się przez kilka dni, a potem skóra staje się gładka.

Wykonaliśmy swoją pracę i wyszliśmy. Od tamtej pory minęło kilka dni, a ja nie potrafię spokojnie spać. Nie wiem, czy to była prawda. A jeśli nie i ta klientka potrzebuje pomocy? Tylko, co mogę zrobić? Jak upewnić się, że nic jej nie grozi?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście + dwa =

Pracuję dla firmy sprzedającej sprzęty AGD i ostatnio otrzymałem zamówienie, które spędza mi sen z powiek