Przez całe życie moja siostra uwielbiała piec. I kiedy w dniu jej urodzin powiedziałem, że mam dla niej prezent, nie miała pojęcia, o co chodzi

Moja siostra skrycie marzyła o własnej cukierni. Kiedy byłem bardzo mały Ewa, zajmowała się mną bardziej niż rodzice, którzy dość późno zdecydowali się na dzieci. Oni pracowali i niestety często nie było ich wtedy, kiedy najbardziej potrzebowałem, ale siostra była moim wsparciem, pomocą i niezawodnym ramieniem. Pomagała mi w lekcjach, tłumaczyła tematy, które były dla mnie trudne i mogłem zawsze na niej polegać, nie tylko ze szkołą. Moja mama dużo pracowała, więc to Ewa często przygotowywała mi posiłki. Kiedy skończyłem szkołę, dostałem się na studia prywatne. Miałem odpowiednią wiedzę, ale brakowało pieniędzy. Rok wcześniej zmarła mama, a tata też nie był w najlepszym stanie, bo leczył się na serce.

Ewa uspokoiła mnie wtedy, wyjechała wtedy zagranicę i wysyłała mi co miesiąc na czesne i pieniądze na życie. Po pięciu latach skończyłem studia, a Ewa przeprowadziła się do domu rodziców, by opiekować się tatą, bo po udarze trudno było mu poruszać się samodzielnie. Ja też wróciłem do domu i zacząłem pracować jako inżynier. Wszystko szło doskonale i mogłem wynająć samodzielnie mieszkanie. Niedługo później tata zmarł, a ja pomyślałem, dlaczego nie spełnić marzenia mojej siostry.

Ona po prostu zawsze dbała o mnie, zapominając o własnych marzeniach i pragnieniach. Uwielbiała piec, mogła robić to godzinami i świetnie jej to wychodziło. Razem postanowiliśmy sprzedać dom rodziców i podzielić się pieniędzmi. Siostra chciała kupić mieszkanie, widziałem jak trudno jej było żyć w domu, gdzie jeszcze kiedyś byli oboje rodzice. Za część, którą otrzymałem ze sprzedaży, wynająłem i przystosowałem lokal pod cukiernię dla siostry. Kiedy przyprowadziłem ją na miejsce, jej oczy błyszczały tak bardzo! Takiej szczerej radości nie widziałem od dawna. Ewa uściskała mnie i zaczęła mi dziękować, ale wiem jedno, niezależnie od tego, co zrobię, nigdy nie wynagrodzę jej tego, ile dla mnie zrobiła.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × 5 =

Przez całe życie moja siostra uwielbiała piec. I kiedy w dniu jej urodzin powiedziałem, że mam dla niej prezent, nie miała pojęcia, o co chodzi